Selekcjoner reprezentacji zgubił paszport i nie wsiadł do samolotu
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-09-2013 16:26
Selekcjoner reprezentacji Walii, Chris Coleman, nie poleciał w czwartek razem ze swoimi podopiecznymi do Skopje na eliminacyjne spotkanie do mistrzostw świata, bo... na lotnisku zauważył, że zgubił paszport.
Po dotarciu do Macedonii, na konferencji prasowej zastąpił go asystent, Kit Symons, który musiał tłumaczyć swojego przełożonego. - Coleman miał na lotnisku małe problemy z paszportem, ale wszystko do meczu będzie załatwione i Chris będzie tu z nami - wyjaśnił Symons.
- Nie będzie go jednak na przedmeczowym treningu. Wszystkie plany mamy jednak opracowane i nie przewidujemy żadnych zakłóceń - dodał.
Żartu z "wpadki" selekcjonera nie omieszkał zrobić natomiast kapitan zespołu, Ashley Williams, który zgromadzonych dziennikarzy przywitał słowami: - Ja akurat mogę tutaj z państwem rozmawiać, bo mam swój paszport. Poważnie jednak mówiąc, nie wiedzieliśmy nawet, że trener ma problemy z dokumentami. O wszystkim dowiedzieliśmy już dopiero na pokładzie samolotu - wyjaśnił defensor.
Walijczycy zmierzą się w piątek w Skopje z reprezentacją Macedonii w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata. Podopieczni Colemana zajmują czwarte miejsce w grupie A z sześcioma punktami na koncie. Macedończycy są na ostatnim miejscu, a dotychczas zgromadzili cztery "oczka".
Futbol.pl











