Leicester City zwycięzcą Community Shield! Nieudany debiut Jacka Grealisha.
Dodał: Karol Koczta
Data dodania: 07-08-2021 22:42
Finał Community Shields dla Leicester!
W konfrontacji Mistrza ze zdobywcą Pucharu Anglii poprzedniego sezonu lepsi okazali się ci drudzy, zwycięzając po bramce z rzutu karnego na kilka minut przed końcem spotkania.
Kibice zgromadzeni na Wembley byli dziś świadkami ciekawego widowiska. Mecz toczył się w szybkim tempie, a obie drużyny miały kilka niezłych okazji już w pierwszej połowie. Najbliżej zdobycia bramki byli Ilkay Gundogan i Jamie Vardy. Ten pierwszy groźnie uderzał z rzutu wolnego, jednak świetną interwencją na linii popisał się Kasper Schmeichel. Duńczyk po raz kolejny udowodnił, że pod tym względem jest jednym z najlepszych w branży. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwsze 45 minut, świetną okazję wypracowali sobie piłkarze Lisów. Z lewej flanki w pole karne zagrywał Ashley Barnes, a adresatem podania był Jamie Vardy, jednak po jego strzale piłka obiła słupek bramki strzeżonej przez Edersona.
W przerwie kibice City skandowali nazwisko Jacka Grealisha sugerując Pepowi Guardioli, by ten wpuścił na boisko nowy nabytek Mistrzów Anglii. Najdroższy piłkarz w historii Premier League pojawił się na placu gry dopiero w 65. minucie, zmieniając Samuela Edozie.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w polu karnym The Citizens fatalnie zachował się Nathan Ake, tracąc piłkę pod presją i faulując Kelechi Iheanacho. Sędziujący to spotkanie Andre Mariner wskazał na wapno, a piłkę na jedenastym metrze ustawił sam poszkodowany. Nigeryjczyk nie uderzył idealnie, jednak na tyle mocno, by pokonać bramkarza City - Edersona. Brazylijczyk wyczuł intencje strzelca, jednak jego interwencja zakończyła się niepowodzeniem.
Po stracie bramki podopieczni Pepa Guardioli próbowali rzucić się do desperackich ataków, jednak nie starczyło im czasu i to Leicester, po 50 latach przerwy, a drugi raz w swojej historii mógł triumfować w finale Community Shields.
Foto lcfc.com











