Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Mateusz Borek "zjechał" Legię Warszawa. Poszło o transfer

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 20-08-2021 8:44
Mateusz Borek

Mateusz Borek po spotkaniu Legii Warszawa ze Slavią w Pradze (2:2) nie ukrywał frustracji i wściekłości. Nie chodziło jednak ani o grę mistrza Polski, ani tym bardziej o wynik. Chodziło o politykę transferową klubu pod wodzą Dariusza Mioduskiego, a konkretnie o sprzedaż Josipa Juranovicia.

Jeśli nic się nie wysypie na ostatniej prostej, to reprezentant Chorwacji w najbliższych godzinach za 3 mln euro zostanie piłkarzem Celtiku Glasgow. Jeszcze w czwartek strzelił pięknego gola na 2:1 w Pradze, a w rewanżu już nie zagra. Będzie już trzecim piłkarzem, który najlepiej czuje się na prawej stronie boiska - po Pawle Wszołku i Marko Vesoviciu - który opuszcza Legię tego lata.

Mateusz Borek nie ukrywał, że wkurza go nie tyle sam transfer, co kwota, której zażądała Legia. - My się w ogóle nie szanujemy. 3 tygodnie temu słyszę, że Juranović ma kosztować 7-8 mln euro. Zagrał na Euro 2020, a teraz godzimy się go oddać między meczami za 3 mln. Jak to powinno wyglądać? Przychodzi Celtic i mówimy 6 mln euro i ewentualnie siadamy do transakcji po IV rundzie eliminacji. Chcecie zapłacić 3 mln? Szukajcie gdzie indziej. Nie możesz oddać reprezentanta Chorwacji, który dopiero wejdzie w najlepszy wiek za takie pieniądze - mówił Borek w programie "Hejt Park".

Dziennikarz nie ukrywa, że Legia godzi się na taki transfer, bo najprawdopodobniej ma po prostu ogromne pustki w kasie i musi szukać pieniędzy. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły