Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Skandal we Wrocławiu. Piłkarze Śląska brutalnie pobici w centrum miasta

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-03-2026 15:24
Skandal we Wrocławiu. Piłkarze Śląska brutalnie pobici w centrum miasta

Nocne wyjście zawodników Śląska Wrocław zakończyło się fatalnie. Piotr Samiec-Talar i Patryk Sokołowski zostali zaatakowani przez nieznanego sprawcę przed jednym z klubów. Dla jednego z nich ten incydent oznacza dłuższą przerwę w grze.

W nocy z soboty na niedzielę doszło do dramatycznych scen we Wrocławiu. Grupa piłkarzy Śląska postanowiła zintegrować się na mieście po wyjazdowym remisie z Puszczą Niepołomice. Zawodnicy dostali od sztabu kilka dni wolnego ze względu na przerwę reprezentacyjną.

Jak informuje "Gazeta Wrocławska", przed lokalem przy ulicy Świętego Mikołaja do czekających na taksówkę graczy podszedł agresywny mężczyzna. Zaczął ich wyzywać, a po chwili przeszedł do rękoczynów. Trudno nie odnieść wrażenia, że napastnik szukał zaczepki i prawdopodobnie działał pod wpływem środków odurzających.

- Nie wiem, czy ten człowiek był pod wpływem jakichś substancji, ale takie sprawiał wrażenie. Wyzywał nas, zaczepiał, aż w końcu zaatakował fizycznie. Mnie na szczęście nic poważnego się nie stało, ale Patryk oberwał znacznie mocniej i wylądował w szpitalu - powiedział Samiec-Talar.

Zdecydowanie gorzej całe zajście znosi Sokołowski. Pomocnik doznał złamania żuchwy, co wyklucza go z gry na dobrych kilka tygodni. Niewykluczone, że dla niego to już koniec rundy. Klub i sami piłkarze natychmiast zgłosili sprawę na policję. Głos w tej sprawie zabrał też prezes wrocławskiej ekipy.

- Wiemy o całym zajściu, rozmawialiśmy o tym wewnętrznie. Trzeba powiedzieć wprost: to była napaść na naszych piłkarzy. Jako Śląsk Wrocław stanowczo potępiamy takie zachowania i wierzymy, że policja ustali sprawcę - dodał Remigiusz Jezierski.

Źródło: Gazeta Wrocławska

TAGI

Inne artykuły