Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Marek Papszun zadowolony z postawy swoich zawodników w meczu z Wisłą Kraków

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 07-02-2022 22:30
Marek Papszun zadowolony z postawy swoich zawodników w meczu z Wisłą Kraków

W pierwszym tegorocznym spotkaniu podopieczni Raków Częstochowa wygrał z Wisłą Kraków. Marek Papszun był bardzo zadowolony z gry swoich podopiecznych.

Szkoleniowiec Rakowa wierzy, że jego zespół wiosną stoczy walkę o tytuł mistrza Polski. W Częstochowie nie kryją swoich planów podboju ekstraklasy. Pierwszy mecz po zimowej przerwie był dobrym prognostykiem przed dalszą częścią sezonu. Marek Papszun nie krył zadowolenia z postawu swego zespołu.

- Nie ma to jak dobrze zacząć rundę wiosenną. Do tej pory nam się to nie udawało. W poprzednich latach przegrywaliśmy spotkania inauguracyjne. Co prawda graliśmy na wyjeździe, ale to nie zmienia faktu, że tak właśnie było - wspominał Papszun na konferencji prasowej.

- Wygraliśmy z Wisłą w sposób przekonujący, będąc zespołem dominującym, tworzącym wiele sytuacji. Myślę, że jak na pierwszy mecz, zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. To dobry prognostyk na rundę, ale to niczego nie przesądza - dodał szkoleniowiec.

- To dopiero pierwsze spotkanie, ale cieszy to, że pokazaliśmy, iż idziemy do przodu i że się rozwijamy, chociaż z rożnych przyczyn czterech zawodników nie wystąpiło. Ta kadra może nie jest liczna, ale widać, że zawodnicy, którzy dzisiaj zagrali, byli dobrze przygotowani i będziemy musieli to potwierdzić w kolejnych spotkaniach - podkreślił.

- Trzeba spojrzeć szerzej na mecz, bo sytuacja Wisły była bardzo klarowna. Do 44. minuty weszli dwa razy w nasze pole karne bez większego zagrożenia, my mieliśmy za to dwie stuprocentowe sytuacje do tego momentu. Można się targować, że ten moment zdecydował. Oczywiście, hipotetycznie Wisła strzela bramkę, ale ten mecz dalej się toczy - stwierdził trener Rakowa.

- To był jedyny moment, kiedy było czuć, że goście mogą coś zrobić w tym spotkaniu. Każdy widział przebieg gry. To zwycięstwo było poparte tym, co działo się na boisku, bo niejednokrotnie piłka nie odzwierciedla przebiegu rywalizacji. Myślę, że dzisiaj zdecydowanie tak było - zakończył Marek Papszun.
 
Źródło: wislakrakow.pl

Szykuje się wielki transfer Josipa Juranovicia. Skorzysta na tym też Legia!

Szykuje się wielki transfer Josipa Juranovicia. Skorzysta na tym też Legia!

TAGI

Inne artykuły