Legia testowała ofensywnego pomocnika. Zapadła już decyzja, czy pozyska Koreańczyka
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 15-01-2023 20:39
Koreański pomocnik Lee Jin-hyun trenował z Legią Warszawa podczas zgrupowania w tureckim Beleg. Piłkarz z Azji dostał szansę pokazania się na treningach i w sparingach. Na koniec obozu zapadła decyzja, że ofensywny gracz nie podpisze kontraktu z Wojskowymi.
25-letni Lee Jin-hyun ostatnio był związany z drugoligowym koreańskim Daejeon Hana Citizen. Pomógł drużynie awansować do ekstraklasy, strzelając 4 gole i notując 5 asyst w 27 meczach sezonu zasadniczego oraz zdobywając 2 bramki w barażach o awans.
Koreańczyk na treningach pokazał się z dobrej strony, ale nie na tyle przewyższał innych piłkarzy, by dostać kontrakt. Szczególnie, że nie błysnął z Mezokovesd Zsory (45 minut) i przeciwko Chemnitzer FC (cały mecz).
"Poza pierwszą połową z Niemcami, w której pokazał się z niezłej strony, szału nie zrobił. Widać, że dobrze czuje się z piłką przy nodze, potrafi wypieścić podanie, jest solidny technicznie, lecz ma także swoje wady, m.in. kiepskie warunki fizyczne (Legia i tak posiada już niski zespół). Poza tym jego wiek (rocznik 1997) jest taki, że w przyszłości niekoniecznie dałoby się na nim fajnie zarobić" - czytamy w serwisie Legia.net.
Jin-huyn nie miałby szans wygrać rywalizacji z Josue czy z Bartoszem Kapustką, a że Legia nie może szastać pieniędzmi, to uznano, że zatrudnianie Koreańczyka nie ma sensu. Ten wróci więc do ojczyzny i wszystko wskazuje na to, że nie rozpocznie drugiej europejskiej przygody - wcześniej grał przez rok w Austrii Wiedeń. Ma ponownie zwiazać się z Daejeon Hana Citizen.
Futbol.pl











