Dominik Marczuk po remisie Jagiellonii w hicie Ekstraklasy. "Trzeba szanować ten punkt"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 08-04-2024 8:30
- Trzeba szanować ten punkt. Na Legii zawsze gra się bardzo ciężko, pokazaliśmy charakter i walkę do końca - powiedział po remisie 1:1 z Legią Warszawa skrzydłowy Jagiellonii Białystok, Dominik Marczuk.
- W pierwszej połowie miałem sytuacje, kiedy mogłem się lepiej zachować. Jeszcze jej nie widziałem na powtórce, ale na gorąco uważam, że mogłem to strzelić. Możliwe, że wówczas ten mecz potoczyłby się inaczej, ale nie ma co gdybać. Przed przerwą nie graliśmy swojej piłki, oddaliśmy inicjatywę Legii. W drugiej połowie to się zmieniło, po zmianie stron wyszliśmy bardzo zdeterminowani. Więcej utrzymywaliśmy się przy piłce, tworzyliśmy sobie więcej okazji, aczkolwiek długo nie było żadnej stuprocentowej. Kreowaliśmy sytuacje, nie było ich bardzo dużo, ale się pojawiały. Tak jak mówię, trzeba szanować ten punkt, możemy być z niego zadowoleni - mówił.
- Pierwsza połowa do zapomnienia. Trzeba ją przeanalizować, taka połowa nie może się już nam przydarzyć. Nie wiem, z czego to wynikało, ale nie graliśmy swojej piłki. Po zmianie stron bardziej kontrolowaliśmy to spotkanie. W drugiej połowie Legia cofnęła się, oddała nam inicjatywę, liczyła na kontrataki. Stworzyliśmy sobie sytuację, którą Jesus wykorzystał. Powinniśmy od początku zagrać tak, jak w drugiej połowie. Kolejne mecze muszą od początku wyglądać tak jak dzisiaj po zmianie stron. Nie możemy się obudzić dopiero w drugiej połowie. Tak naprawdę pierwszą połowę, może poza moją sytuacją, przespaliśmy - podkreślił reprezentant Polski.
- Skupiamy się na każdym najbliższym spotkaniu. Przed nami jest jeszcze dużo grania, do końca sezonu zostało siedem meczów. W puli jest sporo punktów do zdobycia. Mamy dobrą pozycję i jeśli wygramy wszystko to mamy mistrzostwo. Musimy się jednak skupić na każdym kolejnym meczu, a nie na tym, czy będzie mistrzostwo. Spotkanie z Legią było takie same jak każde inne, aczkolwiek ze szczególną otoczką. Wiadomo, jakie stosunki są pomiędzy klubami. To spotkanie dla kibiców i pewnie poniekąd dla zawodników było kluczowe. Niemniej podchodziliśmy do tego spotkania jak do każdego innego meczu. Staraliśmy się wszystko robić jak najlepiej, na sto procent oraz walczyć do samego końca. Udało nam się wyrwać punkt na bardzo trudnym terenie. Bilans z Legią mamy w tym sezonie dobry, cztery punkty, więc możemy być zadowoleni - stwierdził młodzieżowiec Jagi.
- Myślę, że mecz pucharowy oraz dogrywka nie miała wpływu na naszą grę w dzisiejszym spotkaniu. Wszyscy widzieliśmy, jak to wyglądało w drugiej połowie. Nabraliśmy wiatru w żagle, uwierzyliśmy w siebie i druga połowa wyglądała inaczej. Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji, trzeba było tak zagrać od pierwszej minuty. Legia wyszła na nas bardzo wysoko, też chciała grać w piłkę. Dzisiaj spotkały się drużyny, które chciały grać w piłkę. Druga połowa z pewnością lepsza, ale pierwsza do przeanalizowania i wyciągnięcia wniosków - zakończył Dominik Marczuk.
Źródło: Biuro Prasowe Jagiellonii Białystok











