Eksplozja po spotkaniu Kuleszy z Probierzem. Powrót Lewandowskiego? „Dramat”
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-06-2025 12:33
Po spotkaniu Cezarego Kuleszy z Michałem Probierzem atmosfera wokół reprezentacji Polski jeszcze bardziej się zagęściła. Jak ujawniają źródła bliskie PZPN, prezes miał sondować możliwość pogodzenia selekcjonera z Robertem Lewandowskim. Eksperci nie zostawiają suchej nitki – „To dramat i absurd” – grzmi Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl.
Reprezentacja Polski tonie, a PZPN próbuje ratować się czym popadnie – nawet pozorowanym pojednaniem. Jak donoszą źródła zbliżone do federacji, podczas porannego spotkania z Michałem Probierzem, Cezary Kulesza miał zapytać selekcjonera, czy możliwe jest odkręcenie konfliktu z Robertem Lewandowskim.
Sytuacja wygląda jak tragikomedia. Selekcjoner, który w kilka dni zdążył roztrwonić zaufanie kibiców i zrazić do siebie lidera kadry, teraz miałby znów zbudować mosty? Eksperci pukają się w głowę.
Głos w sprawie zabrał Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, jeden z najważniejszych dziennikarzy sportowych w kraju. I nie owijał w bawełnę.
– „Jeśli Cezary Kulesza chce rozpocząć misję pogodzenia Roberta Lewandowskiego i Michała Probierza, to jest to dramatyczna wiadomość, bo nie o to chodzi. Szambo zostało wylane, ubrudziło już wszystkich. Nie sądzę, żeby to dało się odkręcić i wrócić do sytuacji sprzed niedzielnego wieczoru.”
Ale Włodarczyk poszedł dalej, wskazując na to, co najbardziej boli kibiców – fatalny poziom sportowy kadry:
– „Tu nie chodzi tylko o relację Lewandowski–Probierz. Reprezentacja Polski gra beznadziejnie, nie potrafi sobie poradzić z przeciętnymi rywalami. Jedyne zwycięstwa w meczach o punkty za kadencji Probierza nastąpiły z Estonią, Litwą i Maltą. O czym my mówimy?”
To nie są słowa sfrustrowanego fana z Twittera. To twarda publicystyczna diagnoza, która powinna wstrząsnąć PZPN-em. Próba gaszenia pożaru przez „misję pojednania” wygląda jak bezradna propaganda w obliczu katastrofy.
Probierz jest dziś symbolem chaosu i braku wizji, a jeśli Kulesza naprawdę wierzy, że uratuje sytuację telefonem do „Lewego” – to znaczy, że nie rozumie, co się wydarzyło.
???? Źródło:
Meczyki.pl











