Zbigniew Boniek podsumował zgrupowanie reprezentacji Polski. "Przyszła normalność i stabilizacja".
Dodał: kk
Data dodania: 10-09-2025 15:57
Zbigniew Boniek podsumował dotychczasową pracę Jana Urbana w rozmowie z Robertem Błońskim na łamach “sport.tvp.pl”.
Polska ma nowego selekcjonera. Na stanowisku Biało-Czerwonych zameldował się Jan Urban, który zastąpił Michała Probierza. Podczas wrześniowego zgrupowania reprezentacja zagrała dwa mecze w eliminacjach do mundialu 2026 i pokazał się z dobrej strony. Najpierw w Rotterdamie zremisowała 1:1 z Holandią, a następnie pokonałą 3:1 Finlandię w Chorzowie. Kilka słów podsumowania powiedział Zbigniew Boniek. Jego zdaniem w końcu wróciła normalność w kadrze.
- Zobaczyli, że w reprezentacji nastąpiła zmiana na lepsze, że wajcha została przestawiona i przestały dziać się rzeczy, które nie powinny się zdarzyć. Chodzi np. o losowo dobieranych zawodników na każdy mecz, o nieustanne zmiany, kombinowanie, tworzenie niepotrzebnej ideologii, że mało czasu, że zawodnicy zmęczeni albo że nie grają w klubach. Przyszła normalność i stabilizacja. Michałowi Probierzowi może się to nie podobać, ale wcześniej dyskutowano, kogo tym razem nieoczekiwanie powoła, a kogo nie, rozprawiano o garniturach, a teraz jest normalnie. Nie ma sztucznie wytwarzanej rywalizacji na niektórych pozycjach, każdy wie, co ma robić - powiedział o kibicach Zbigniew Boniek dla “sport.tvp.pl”.
- Powtarzam: wróciła normalność, stabilizacja i przewidywalność. Po meczu z Holandią nie usłyszałem narzekania, że ktoś jest zmęczony albo coś go boli i trzeba zmieniać. Kadra zagrała z Finlandią w tym samym składzie, a to ważne. Piłkarze, po czasach chaosu, czegoś takiego chcą, lubią się przyzwyczaić do siebie na boisku, a nie co mecz oglądać obok inną twarz. Już jadąc na zgrupowanie każdy mniej więcej wie, kto jest numerem jeden, kto zmiennikiem, a kto czeka na szansę. Start kadry Jana Urbana oceniam pozytywnie, drużyna zaczęła dobrze funkcjonować, ale wciąż nie wiadomo, dokąd nas to wszystko zaprowadzi, bo do awansu na mundial droga daleka. Niemal na pewno zagramy w barażach, bo żeby wyprzedzić Holandię musiałby się zdarzyć cud. A w barażu zmierzymy się z silnymi przeciwnikami - dodał.
Źródło: Sport.tvp.pl











