Trener Rangersów wściekły po meczu z Jagiellonią. Zrównał swoich piłkarzy z ziemią
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-08-2026 12:45
Jagiellonia Białystok wyeliminowała Rangers FC z eliminacji Ligi Europy. Remis w Glasgow doprowadził do wściekłości trenera gospodarzy, który otwarcie skrytykował swoich zawodników za brak inteligencji na boisku.
Ekipa Adriana Siemieńca wywiozła ze stadionu Ibrox niezwykle cenny wynik 1:1. Taki obrót spraw przypieczętował awans białostoczan do czwartej rundy. Zespół ze Szkocji musi zadowolić się grą w Lidze Konferencji. Sytuacja ta wywołała ogromne niezadowolenie wśród tamtejszych kibiców oraz mediów. Winą za fatalny start sezonu i brak zwycięstw obarczają oni Dereka McInnesa.
Szkoleniowiec Rangers nie ukrywał gigantycznego rozczarowania postawą swoich podopiecznych. Uważa, że drużyna nie udźwignęła presji.
– Musimy być ze sobą szczerzy. Ten klub jest stworzony do gry w Ligi Europy i Ligi Mistrzów. Taki jest nasz cel. Ale nie jestem pewien, czy ta drużyna jest na to gotowa. Boli mnie, że muszę to mówić. Naprawdę. Musimy wprowadzić do zespołu więcej jakości i pewności siebie. To nie był wynik, jakiego oczekiwaliśmy – powiedział.
McInnes zwrócił uwagę na katastrofalne błędy defensywy. Szkot stracił cierpliwość do zachowania piłkarzy przy straconym golu.
– To niepojęte, jak mogliśmy nie sfaulować, nie zatrzymać tej akcji, ani nie przerwać całego zagrożenia. To nie był brak zawodników w obronie. To był brak boiskowej inteligencji. Po prostu zrób faul i przerwij atak – grzmiał.
Trener rywali wyznał również, że strata bramki całkowicie zrujnowała morale w jego zespole.
– Powinniśmy wygrać ten mecz. Jagiellonia to niezły zespół, jest dobrze poukładana taktycznie i ma dobrych zawodników, ale Rangers w swojej optymalnej formie powinni zwyciężyć dwumecz – podsumował.
Źródło: scotsman.com











