Legia ma „kreta” wewnątrz klubu. Michał Żewłakow żąda zmian
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-09-2025 12:00
Michał Żewłakow zarzuca, że w Legii Warszawa działa ktoś, kto przekazuje informacje do mediów. Dyrektor sportowy podkreśla, że takie przecieki są dla niego bardzo nie fair.
Legia w ostatnim oknie transferowym dokonała kilku mocnych ruchów. Sprowadzono m.in. Kamila Piątkowskiego, Kacpra Urbańskiego, Damiana Szymańskiego i Arkadiusza Recę.
Dyrektor sportowy klubu, Michał Żewłakow, ma zastrzeżenia do tego, ile informacji o przewidywanych ruchach transferowych wychodzi przedwcześnie poza klub.
– Wydaje mi się, że to jest nie fair, że ktoś w klubie informuje dziennikarzy o pewnych rzeczach. Pamiętam pierwszy wyciek. To była chyba klauzula Maxiego Oyedele. Ja rozumiem, że wycieka informacja, że klub się interesuje i trzeba zapłacić za niego jakąś określoną sumę pieniędzy. Ale informowanie, że trzeba zapłacić za niego akurat taką kwotę, to dla mnie o krok za daleko – powiedział Żewłakow.
Dyrektor Żewłakow dodaje, że problem nie dotyczy jednego przypadku.
– Niby wszystko ma iść w jednym kierunku, a są tacy, którzy niestety karmią dziennikarzy. Nie zlokalizowałem kto to. Ale jest plan, żeby sobie z tym radzić – podkreślił.
Źródło: WESZŁO TV











