Astiz: Byliśmy przygotowani, ale są elementy, na które nie mamy wpływu...
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 14-12-2025 23:10
Fatalnie wyszedł eksperyment z Inakim Astizem w roli trenera Legii Warszawa. Pod wodzą Hiszpana, który miał tymczasowo zastąpić zwolnionego Edwarda Iordanescu, a prowadził zespół kilka tygodni, Legia zanotowała 3 remisy i 6 porażek. W niedzielę przegrała znowu z Piastem Gliwice. Astiz po spotkaniu był wyraźnie przybity, bo ponownie były rzeczy, które zdecydowały zdaniem trenera o porażce Legii.
– Wydaje mi się, że po porażce w Gliwicach, byliśmy dobrze przygotowani do domowego meczu, ale są rzeczy, które są poza nami - zaczął Astiz na konferencji prasowej. – Są też elementy, na które nie mamy wpływu. Są małe detale, które – jak wiecie – ostatnio sprawiają, że wynik idzie w drugą stronę. Było niedużo sytuacji, o meczu mogły zadecydować dwie – trzy okazje. Nic mądrego nie powiem. Chodzi o małe detale. W każdym spotkaniu mamy 100-procentową szansę, ale nie idzie… - dodał.
– Jesteśmy rozczarowani. Wsparcie kibiców w całej rundzie było bardzo dobre – czujemy cały czas, że dopingują. Przepraszam, bo klub nie zasługuje na tę sytuację, jaka jest teraz. Jestem w 100 procentach pewny, że w przyszłym roku się to zmieni. Obecnie coś nie działa, ale nie ma co mówić. Wy też to wiecie, oglądacie mecze. W tym momencie chodzi o to, by jak najmniej gadać - stwierdził Astiz.
Trener powiedział też, że w czwartkowym spotkaniu Ligi Konferencji Europy z Lincoln Red Imps postawi na innych zawodników, któzy grali mniej. Legia nie ma już szans na awans do 1/16 finału.
Astiz odniósł sie też do przyszłości w sztabie Marka Papszuna, który przejmie stery w Legii. Nie ukrywał, że nie wie, czy będzie miał jakąś rolę i czy pozostanie w sztabie.
Fredi Bobić po kolejnej porażce Legii: To wstyd. Niektórzy nie mają jaj, by grać w tej koszulce
Futbol.pl












