Steve Bruce o kulisach pracy w Newcastle. "Grożono mi śmiercią"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-02-2026 2:47
Praca w klubie z rodzinnego miasta miała być spełnieniem marzeń, a zamieniła się w prawdziwy koszmar, który wymagał interwencji służb. Steve Bruce, prowadzący Newcastle United w latach 2019-2021, opowiedział o skandalicznym traktowaniu, jakiego doświadczył ze strony części internautów. Pod koniec jego kadencji sytuacja stała się na tyle toksyczna, że w grę zaczęły wchodzić groźby śmierci.
Anglik był gościem podcastu SACKED!, w którym wyjawił, że nienawiść w sieci przybrała formę życzeń "śmierci na COVID". Choć Bruce podkreśla, że mowa o niewielkim procencie ludzi, skala agresji zmusiła go do wezwania policji. Menedżer musiał chronić siebie i bliskich, gdy frustracja fanów wynikająca z braku zwycięstw –Newcastle nie wygrało wówczas ośmiu meczów z rzędu – przestała dotyczyć wyłącznie spraw sportowych.
Steve Bruce lifts lid on death threats while Newcastle boss and reveals police were drafted in ????️https://t.co/MwCx8KZhNh pic.twitter.com/t5Enb3WpHp
— Mirror Football (@MirrorFootball) February 9, 2026
Mimo tak drastycznych przeżyć, 65-latek zachowuje zaskakujący dystans. Przyznał, że jako kibic Newcastle rozumiał irytację fanów, którzy nie chcieli, by ich klub walczył jedynie o utrzymanie w Premier League. Bruce uważa jednak, że w ówczesnych realiach dał sobie radę i nie żałuje czasu spędzonego na ławce trenerskiej "Srok".
Obecnie Steve Bruce pozostaje bez pracy. Jego ostatnia przygoda na ławce trenerskiej zakończyła się w październiku 2025 roku, kiedy to został zwolniony z trzecioligowego Blackpool FC po fatalnym starcie sezonu.
Źródło: własne / podcast SACKED!











