Ariel Mosór uziemiony. Kontuzja Dawidowicza psuje plany Arki i GieKSy
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-02-2026 2:42
Ariel Mosór już niemal witał się z gąską w Gdyni, ale pech kolegów z Częstochowy brutalnie zatrzymał go w blokach startowych. Kontuzja Pawła Dawidowicza sprawiła, że pod Jasną Górą wybuchł pożar w defensywie.
Wszystko wydawało się dogadane. Dawid Szwarga czekał na swojego zaufanego żołnierza, a i GKS Katowice był gotowy pójść na grubo, byle tylko ściągnąć 22-latka do siebie. Transfer wyglądał na formalność, dopóki lekarze nie przekazali fatalnych wieści o stanie zdrowia Dawidowicza, który wyleciał z gry na kilka tygodni. Przy braku Arsenicia i wcześniejszym przewietrzeniu szatni, Raków po prostu nie może sobie teraz pozwolić na oddanie Mosóra, bo w obronie zostałaby tylko wielka dziura.
W Gdyni i Katowicach nastroje są minorowe, bo temat, który wydawał się pewniakiem, właśnie wylądował w zamrażarce. Luty to w piłce czas trudnych wyborów, ale dla Mosóra to przede wszystkim test cierpliwości, bo przez szpital w Częstochowie jego szanse na regularną grę wiosną drastycznie zmalały. Sytuacja jest patowa, a Raków, zamiast zarobić na wypożyczeniu, musi teraz trzymać obrońcę w odwodzie jako opcję alarmową.
Źródło: Opracowanie własne / Kamil Bętkowski











