Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Widzew idzie na zakupy do Białegostoku? Sensacyjne doniesienia o Siemieńcu!

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 01-03-2026 12:47
Widzew idzie na zakupy do Białegostoku? Sensacyjne doniesienia o Siemieńcu!

Widzew Łódź totalnie rozczarowuje w obecnym sezonie, ale na rynku transferowym zamierza rozbić bank. Plan jest prosty: wyciągnąć z Jagiellonii wszystko, co najlepsze, z trenerem Adrianem Siemieńcem na czele.

Sytuacja przy alei Piłsudskiego robi się dramatyczna. Igor Jovićević siedzi na gorącym krześle, a wizja spadku z Ekstraklasy zagląda kibicom w oczy coraz mocniej. Działacze Widzewa wymyślili jednak szalony plan. Przemysław Iwańczyk w podcaście PolsatFutbolCast odpalił prawdziwą bombę. Łodzianie chcą zatrudnić Adriana Siemieńca.

To nie są tylko luźne plotki krążące po korytarzach. Co więcej, w pakiecie do Łodzi mógłby trafić dyrektor sportowy Łukasz Masłowski oraz Afimico Pululu. Snajperowi kończy się umowa, więc byłaby to okazja, obok której trudno przejść obojętnie. Wygląda na to, że Widzew chce po prostu przeszczepić mózg i serce ekipy z Białegostoku do swojego organizmu.

– W ostatnim czasie ukazały się informacje, że Adrian Siemieniec jest rozpatrywany w kontekście Widzewa. Dowiedziałem się o tym trzeciego lutego i pisałem trenerowi, że będzie miał poważną ofertę z Łodzi. Wiem to z wewnątrz łódzkiego klubu. Widzew stać, żeby wykupić kontrakt trenera – przekazał Iwańczyk.

Sebastian Chabiniak studzi jednak nieco ten entuzjazm. Jego zdaniem taki ruch wiązałby się z ogromną presją, której w Białymstoku w takiej skali nie ma. W Łodzi nikt nie zadowoli się środkiem tabeli. Tam oczekiwania zawsze sięgają samego szczytu.

– Ruch z Siemieńcem byłby bardzo ryzykowny, bo w Łodzi presja, wymagania na trenerze byłyby takie, żeby nie tyle bił się o mistrzostwo, co po prostu mistrzostwo Polski wywalczył – stwierdził dziennikarz.

Siemieniec nie narzeka na brak zainteresowania. Chce go Lech Poznań, a w kolejce ustawiają się też kluby z Belgii i Holandii. Czy Widzew zdoła przebić konkurencję i przekonać architekta sukcesów Jagi do przeprowadzki? 

Źródło: PolsatFutbolCast / Tomasz Ćwiąkała

TAGI

Inne artykuły