Maguire skazany w Grecji. Anglik odrzucił szokującą propozycję łapówki
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 05-03-2026 12:16
Harry Maguire usłyszał nowy wyrok w sprawie głośnej bójki na wyspie Mykonos. Obrońca Manchesteru United mógł rzekomo uniknąć problemów, gdyby zapłacił 50 tysięcy funtów. Piłkarz wolał jednak skazanie i zapowiada walkę o swoje dobre imię.
Problemy defensora zaczęły się w sierpniu 2020 roku. Właśnie wtedy wdał się w bójkę na greckich wakacjach. Piłkarz twierdził, że stanął w obronie swojej siostry. Sąd działał błyskawicznie. Wymierzył mu początkowo karę ponad 21 miesięcy więzienia w zawieszeniu.
Anglik nie odpuścił i złożył apelację. W środę zapadł nowy wyrok. Sąd w Syros zmniejszył karę do 15 miesięcy w zawieszeniu. Trudno nie odnieść wrażenia, że cała sprawa ma głębsze dno. Dziennikarze "The Sun" ujawnili właśnie niepokojące kulisy procesu.
Otoczenie zawodnika donosi o nietypowej ofercie. Maguire miał usłyszeć, że wpłacenie 50 tysięcy funtów zamknie całą sprawę.
– Wielokrotnie powtarzano mu, że zapłacenie 50 tysięcy funtów zakończy sprawę. Wolał zostać uznany winnym, niż zapłacić łapówkę – przekazało źródło brytyjskiej gazety.
Reprezentant Anglii kategorycznie odrzucił taką propozycję.
– Nie będzie żadnych przeprosin ani płatności, a Harry oczyści swoje imię. Nie przestanie walczyć, dopóki to się nie stanie, i pójdzie do Sądu Najwyższego, jeśli będzie musiał – dodał informator.
Wydarzenia z Mykonos wciąż budzą kontrowersje. Piłkarz wielokrotnie tłumaczył, że interweniujący funkcjonariusze byli ubrani po cywilnemu.
– Moją pierwszą myślą było to, że jesteśmy porywani. Próbowałem uciec. Bałem się o swoje życie. Nie sądzę, żebym go skrzywdził. Powiem tak: nie skrzywdziłem go tak bardzo, jak oni skrzywdzili mnie – podkreślił zawodnik.
Sąd ostatecznie uznał go winnym napaści i stawiania oporu przy zatrzymaniu. Wśród zarzutów znalazła się również próba przekupstwa.
Źródło: The Sun











