Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Dramat na trybunach w Stalowej Woli. Karetki na murawie, mecz przerwany

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 29-03-2026 9:30
Dramat na trybunach w Stalowej Woli. Karetki na murawie, mecz przerwany

Podczas sobotniego meczu Betclic II ligi doszło do przerażających scen. Sędzia musiał przerwać spotkanie Stali Stalowa Wola z Sandecją Nowy Sącz, gdy jeden z kibiców stracił przytomność i wymagał natychmiastowej reanimacji.

Mecz odbywał się w cieniu przerwy reprezentacyjnej jako jedyne zaplanowane na sobotę starcie w tej klasie rozgrywkowej. Niestety sportowe emocje zeszły na dalszy plan zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. W 50. minucie sędzia Piotr Szypuła zdecydował o natychmiastowym wstrzymaniu gry.

Powodem była nagła interwencja medyczna w sektorze zajmowanym przez fanów gości. Co ważne, to kibice Stali jako pierwsi zauważyli, że z fanem Sandecji dzieje się coś złego i zaczęli głośno alarmować służby medyczne. Na stadionie w jednej chwili zapadła przejmująca cisza, a na murawę wjechały dwie karetki pogotowia.

- Spotkanie zostało przerwane, a na stadionie zapanowała przejmująca cisza. Dwie karetki błyskawicznie udały się w miejsce, gdzie pomocy potrzebował kibic. Najpierw udzielono mu pomocy bezpośrednio na trybunach, a następnie został przetransportowany do karetki. Po około 10 minutach przerwy mecz został wznowiony. To moment, który pokazał prawdziwe oblicze kibicowania, ponad podziałami, ponad barwami. Najważniejsze jest zdrowie i życie człowieka - poinformował portal 4miasta.pl.

Ratownicy udzielili kibicowi pierwszej pomocy bezpośrednio na trybunie, walcząc o jego stabilizację. Cała akcja trwała około dziesięciu minut i w tym czasie piłkarze czekali na wznowienie rywalizacji. Po zabezpieczeniu poszkodowanego i przetransportowaniu go do szpitala, arbiter pozwolił kontynuować zawody.

Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, ale wynik w obliczu walki o ludzkie życie ma drugorzędne znaczenie dla wszystkich obecnych na obiekcie.

Źródło: 4miasta.pl

Foto: Andrzej Rembowski z Pixabay

TAGI

Inne artykuły