Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Kapitan kontuzjowany po porażce z Lechem. Kolejne kłopoty Pogoni

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 19-04-2026 11:15
Kapitan kontuzjowany po porażce z Lechem. Kolejne kłopoty Pogoni

Pogoń Szczecin przegrała przed własną publicznością z Lechem Poznań, a sytuacja w klubie jest bardzo napięta. Na domiar złego urazu nabawił się Kamil Grosicki. Kapitan zespołu musiał opuścić murawę na początku drugiej połowy spotkania.

Gospodarze mierzyli się z aktualnym mistrzem Polski. Goście z Poznania wygrali to starcie 2:1. Bramki dla przyjezdnych zdobyli Antoni Kozubal oraz Luis Palma.

Kibice liczyli na punkty. Rzeczywistość na boisku okazała się jednak zupełnie inna. Po spotkaniu władze klubu wezwały Thomasa Thomasberga na pilną rozmowę. W efekcie szkoleniowiec w ogóle nie pojawił się na pomeczowej konferencji prasowej.

Poważnym problemem kadrowym dla zespołu staje się kontuzja Kamila Grosickiego. Skrzydłowy rozpoczął mecz w podstawowym składzie u boku Paula Mukairu. Zaraz po przerwie nie był już w stanie kontynuować gry.

– W pierwszej połowie w jednej z sytuacji skręciłem kostkę. Do końca pierwszej połowy grałem pewnie na adrenalinie, ale po przerwie ból był mocniejszy. Na początku drugiej połowy czułem, że było mocno. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Zobaczymy, ile to potrwa. Kilka lat temu miałem problem z lewą kostką i wtedy nie grałem około miesiąc. Pamiętam, że wtedy było to jednak groźniejsze – podkreślił 37-latek.

Drużyna ze Szczecina zgromadziła do tej pory 37 punktów. Zespół znajduje się tuż nad strefą spadkową. Za tydzień piłkarze zmierzą się z Cracovią.

Źródło: Pogonsportnet.pl

TAGI

Inne artykuły