Jeszcze niedawno wrócił do Polski. Teraz znów musi szukać klubu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-06-2026 20:06
Paweł Dawidowicz nie będzie kontynuował kariery w Rakowie Częstochowa. Klub poinformował o zakończeniu współpracy z reprezentantem Polski, który spędził pod Jasną Górą zaledwie kilka miesięcy.
Raków Częstochowa oficjalnie potwierdził rozstanie z Pawłem Dawidowiczem. Wygasający wraz z końcem czerwca kontrakt nie zostanie przedłużony, mimo że zawierał odpowiednią opcję.
- Paweł, dziękujemy i życzymy powodzenia w dalszej karierze - przekazał klub w krótkim komunikacie.
31-letni obrońca trafił do Rakowa pod koniec stycznia i miał być jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w kadrze. Jego powrót do PKO BP Ekstraklasy wzbudził spore zainteresowanie, jednak rzeczywistość okazała się znacznie mniej udana.
Dawidowicz rozegrał w barwach Rakowa 12 spotkań. Nie zdobył żadnej bramki i nie zanotował asysty. Z reprezentantem Polski na boisku częstochowianie tylko dwukrotnie zachowali czyste konto.
Szczególnie bolesnym momentem był przegrany finał Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Raków uległ rywalowi 0:2, a Dawidowicz opuścił murawę jeszcze przed upływem godziny gry decyzją ówczesnego szkoleniowca Łukasza Tomczyka.
W klubie liczono, że były zawodnik Hellasu Verona stanie się ważnym punktem defensywy. Z drugiej strony działacze zdawali sobie sprawę z ryzyka. Piłkarz przez długi czas zmagał się z problemami zdrowotnymi, a jesienią pozostawał bez klubu. Także po transferze do Rakowa nie ominęły go kłopoty zdrowotne.
Wszystko wskazuje na to, że Paweł Dawidowicz po raz kolejny stanie przed wyzwaniem znalezienia nowego pracodawcy.
Źródło: Raków Częstochowa











