Fatalny bilans Europejczyków na mundialu. Mateusz Borek wskazuje przyczynę kryzysu
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-06-2026 16:35
Początek mistrzostw świata przyniósł serię rozczarowań w wykonaniu reprezentacji ze Starego Kontynentu. Drużyny z Europy wygrały zaledwie trzy z pierwszych dziesięciu spotkań. Głos w sprawie fatalnej dyspozycji faworytów zabrał Mateusz Borek, który w programie „Moc Futbolu” przedstawił swoją diagnozę.
Wpadki zaliczyły już takie ekipy jak Holandia, Belgia czy Hiszpania, która sensacyjnie zremisowała z Republiką Zielonego Przylądka. Zdaniem komentatora Kanału Sportowego kluczowym czynnikiem jest potężne przeładowanie kalendarza oraz trudne warunki atmosferyczne panujące w Ameryce Północnej. Wielu zawodników ma za sobą wycieńczający maraton meczów w klubach i kadrze.
– Bohaterowie są zmęczeni. Wielkie gwiazdy europejskiej piłki uczestniczyły w Klubowych Mistrzostwach Świata. Piłkarze wielkich klubów grali w tamtym sezonie, grali w reprezentacji i pojechali do Stanów Zjednoczonych. Wrócili, krótki odpoczynek i obóz przygotowawczy. Następny sezon, znowu kilkadziesiąt meczów, presja, eliminacje z reprezentacją i za chwilę jedziesz na mistrzostwa świata do upalnego Teksasu – ocenił dziennikarz.
Mateusz Borek zwrócił również uwagę na specyfikę przygotowań do meczów w tak wymagającym klimacie. Choć stadiony turniejowe posiadają nowoczesne systemy chłodzenia, to codzienne funkcjonowanie i praca na treningach mocno odbijają się na kondycji fizycznej zawodników.
– Ja wiem, że my skupiamy się na przerwach na nawodnienie, bo to wygląda karykaturalnie. Na stadionie jest 19 stopni, bo jest klimatyzacja. Jest przerwa, bo ktoś sprzedał reklamy – ale trenujesz nie na obiektach klimatyzowanych, tylko codziennie masz 30 stopni – zakończył.
Źródło: Kanał Sportowy / Moc Futbolu











