Decyzja FIFA w sprawie Szymona Marciniaka! Mateusz Borek nie kryje oburzenia
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 17-07-2026 13:56
Szymon Marciniak nie posędziuje już żadnego meczu na Mistrzostwach Świata 2026. Polski arbiter po fazie grupowej nie dostał od FIFA ani jednej nominacji do fazy pucharowej. Całą sytuację ostro i dosadnie skomentował Mateusz Borek.
Polski sędzia zakończył przygodę z amerykańskim mundialem na zaledwie dwóch poprowadzonych spotkaniach. Arbiter z Płocka pracował przy meczach fazy grupowej pomiędzy Argentyną i Algierią oraz Egiptem i Iranem.
Wielu kibiców spodziewało się, że nasz eksportowy sędzia dostanie najważniejsze mecze fazy pucharowej. Polak przez prawie trzy tygodnie przebywał w Stanach Zjednoczonych i utrzymywał pełną gotowość do wyjścia na boisko. Ostatecznie władze światowej federacji kompletnie go pominęły przy przydzielaniu ćwierćfinałów, półfinałów oraz decydujących starć o medale.
Finał mundialu poprowadzi Słoweniec Slavko Vincić. Z kolei mecz o trzecie miejsce przypadł Wenezuelczykowi Jesusowi Valenzueli. Takie rozstrzygnięcie wywołało ogromne zdziwienie wśród piłkarskich ekspertów. Głos w sprawie zabrał Mateusz Borek.
- Dziwnie potraktowano Szymona Marciniaka na tym turnieju. Miał sędziować ćwierćfinał, potem półfinał, a na koniec myśleliśmy, że albo coś historycznego, albo spotkanie o trzecie miejsce. Ostatecznie finał dla Słoweńca Slavko Vincicia, a mecz o trzecie miejsce dla Wenezuelczyka Jesusa Valenzueli - podkreślił.
Znany komentator zdradził również szczegóły dotyczące pobytu polskiego sędziego za oceanem.
- Szymon Marciniak trenował w Miami i czekał na mecz w fazie pucharowej 19 dni. Jutro prawdopodobnie wraca do Polski - dodał.
Cztery lata temu w Katarze Marciniak sędziował finał pomiędzy Argentyną i Francją. Teraz kończy turniej na dwóch meczach fazy grupowej.
Źródło: X











