Totalna dominacja Gianniego Infantino! Rywale bez szans, potężne poparcie mimo skandali
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 17-07-2026 14:45
Gianni Infantino pewnie zmierza po czwartą kadencję na stanowisku prezydenta FIFA. Szwajcar zyskał oficjalne poparcie od ponad 200 krajowych federacji i w marcowych wyborach będzie jedynym kandydatem. Cała sytuacja budzi jednak spore kontrowersje, zwłaszcza na Starym Kontynencie.
Obecny sternik światowego futbolu ma niemal absolutną władzę. Z 211 związków zrzeszonych w FIFA, listy poparcia wysłała już zdecydowana większość. Wśród nielicznych państw, które wciąż wstrzymują się z deklaracją lojalności, najgłośniej mówi się o Niemczech. Czas na zgłaszanie kontrkandydatów mija 18 listopada, ale na ten moment nikt nie odważył się rzucić wyzwania Szwajcarowi.
W kuluarach huczy od plotek o naciskach. Wiele mniejszych federacji miało czuć wyraźną presję ze strony FIFA, by jak najszybciej podpisać deklarację poparcia, co w teorii narusza kodeks etyczny organizacji.
Największa opozycja tli się w Europie. Działaczom UEFA mocno nie podobały się zakulisowe gierki z udziałem Donalda Trumpa. Prezydent USA lobbował w federacji za anulowaniem czerwonej kartki dla amerykańskiego napastnika, Folarina Baloguna. Kontrowersje wzbudziło też nagłe odsunięcie malijskiego sędziego Omara Artana od prowadzenia meczów mistrzostw świata.
Infantino nie musi się jednak martwić buntem w Europie. Sporo tamtejszych związków, w tym angielska federacja FA, i tak stanęło po jego stronie. W najbliższą sobotę członkowie FIFA zjadą się do Nowego Jorku, by omówić finansowe zyski z mundialu, co prawdopodobnie skutecznie uciszy dyskusje o ostatnich skandalach.
Źródło: The Guardian











