Medialna burza wokół meczu Ekstraklasy. Trener Widzewa przeprosił szkoleniowca Jagiellonii
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 09-08-2026 12:23
Długo ważyły się losy starcia Jagiellonii Białystok z Widzewem Łódź, a w tle wybuchło medialne zamieszanie. Aleksandar Vuković odniósł się do słów Adriana Siemieńca i ostatecznie uciął wszelkie spekulacje.
Spotkanie stanęło pod znakiem zapytania z powodu pucharowych obowiązków białostoczan. Drużyna z Podlasia rywalizowała w eliminacjach Ligi Europy, jednak ostatecznie nie przełożyła ligowego pojedynku z łodzianami. W mediach narosło sporo nieporozumień.
Słowa obu trenerów wywołały spore poruszenie w sieci. Wypowiedzi szkoleniowca z Białegostoku zostały wyrwane z kontekstu, przez co postanowił on publicznie wyjaśnić całą sprawę.
– Chciałem się odnieść i oficjalnie przeprosić Widzew Łódź i Aleksandara Vukovicia za nagłówki, które były w artykułach. W mojej wypowiedzi było pełne zrozumienie dla stanowiska Widzewa Łódź – powiedział Siemieniec.
Szkoleniowiec łódzkiej drużyny natychmiast zareagował na te słowa. Podszedł do tematu z chłodną głową i szybko zaprzeczył jakimkolwiek konfliktom między klubami.
– Teraz dowiaduję się, że trener Siemieniec mnie za to przeprosił, choć nie musi mnie za nic przepraszać. Ani przez chwilę nie miałem pretensji do trenera czy Jagiellonii. Cieszymy się, że gramy, bo chcemy grać – podkreślił Vuković.
Klub z Łodzi znalazł się w niełatwym położeniu organizacyjnym. Zespół musiał liczyć się z tym, że o tak dalekim wyjeździe dowie się niemal w ostatniej chwili. Ostatecznie jednak obie ekipy spotkają się na boisku zgodnie z przyjętym terminarzem.
Źródło: konferencja prasowa











