Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Co za dramat w końcówce! Mundial nie dla Polski!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-09-2013 21:18
Co za dramat w końcówce! Mundial nie dla Polski!

W I połowie Polacy rządzili na boisku. Jeden błąd kosztował jednak bramkę i do przerwy był remis. Po zmianie stron częściej było strasznie po błędach defensywy niż emocjonująco pod bramką Czarnogóry! Zdobyty punkt to stracone dwa. Mundial w Brazylii obejrzymy w TV.

Relacja minuta po minucie ze Stadionu Narodowego - KLIKNIJ!

W SOBOTĘ RANO NA FUTBOL.PL OCENY REPREZENTANTÓW POLSKI!

Polska - Czarnogóra 1:1
Bramka: Lewandowski 15 - Demjanović 11
Polska: Artur Boruc - Artur Jędrzejczyk, Łukasz Szukała, Kamil Glik, Jakub Wawrzyniak (27. Sebastian Boenisch) - Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Piotr Zieliński (76. Adrian Mierzejewski), Waldemar Sobota (62. Paweł Wszołek) - Robert Lewandowski
Czarnogóra: M.Bozović - Savić, Basa, Dzudović, V.Bozović - Zverotić, Drincić, Krkotić (46. Vukcević), Bosković - Vucinić (37. Kasalica), Damjanović (86. Beqiraj)
Żółte kartki: V.Bozović, Vucinić, Kasalica, Dzudović

PRZED MECZEM

Waldemar Fornalik podał skład na mecz z Czarnogórą. Polacy mają zagrać ofensywnie, więc w składzie jest jeden defensywny pomocnik - Grzegorz Krychowiak i dwóch ofensywnych - Mateusz Klich oraz Piotr Zieliński.

Kibice wierzą w reprezentację, mimo że ta nie rozpieszcza ostatnio wynikami. Widać to po frekwencji na trybunach Stadionu Narodowego i naszej ankiecie, w której aż 50 procent fanów wskazało zwycięstwo Polski! 13 procent postawiło na podział punktów!

I POŁOWA

Polacy dobrze zaczęli pierwszą połowę. Ofensywnie. Czarnogórcy zostali zepchnięcie do obrony. Pierwszą dobrą okazję stworzyliśmy sobie w 7. minucie. Klich kapitalnie zagrał prostopadle do Zielińskiego, ale ten nie zdołał w sytuacji sam na sam pokonać bramkarza gości! Polacy rządzili na boisku, ale Czarnogórze wystarczył... aut. W 11. minucie goście wznowili zza lini bocznej. Wystarczył jeden zwód, jedno podanie i Demjanović w sytuacji sam na sam mocnym strzałem pokonał Boruca!

Czarnogórcy po objęciu prowadzenia zaczęli grać spokojniej i to ich zgubiło. Piłkę po katastrofalnym podaniu gości przejął Lewandowski i popędził na bramkę rywala. Poradził sobie z dwoma rywalami i potężnym strzałem wyrównał!

Waldemar Fornalik już w połowie I połowy musiał dokonać zmiany. W 27. minucie Sebastian Boenisch zmienił Jakuba Wawrzyniaka. Czekanie na zmianę było jednak irytujące. Wawrzyniak miał wyraźne problemy, a Boesnich nie był gotowy do gry, bo najprawdopodobniej nie mógł znaleźć koszulki! Wszystko trwało 4-5 minut! Kabaret.

Czarnogórcy też byli zmuszeni do zmiany. Już przed meczem stracili Stevena Joveticia, a w 36. minucie musiał zejść inny gwiazdor - Mirko Vucinić!

W 41. minucie Polacy powinni prowadzić ponownie. Sobota wpadł w pole karne i uderzył. Bosković obronił, ale była jeszcze dobitka. W wykonaniu Soboty, który uprzedził Lewandowskiego. Zabrakło niewiele. Kilku centymetrów.

Tuż przed przerwą Lewandowski się posępił. Z ostrego kąta próbował pokonać Boskovicia, a więcej pożytku byłoby, gdyby podał przed bramkę, gdzie któryś z kolegów miałby szanse wbić piłkę do siatki.

II POŁOWA

Polacy dobrze zaczęli po przerwie. Nic nie stracili z I połowy, ale też nie poprawili defensywy. W 55. minucie błąd popełnił Glik i na szczęście w ostatniej chwili się zrehabilitował, blokując Kasalicę!

Kilka chwil wcześniej Polakom należał się rzut karny po faulu na Sobocie. Sędzia odgwizdał jednak... spalonego!

Biało-czerwoni mieli inicjatywę, ale z drżeniem serca oglądało się każdy wypad Czarnogórców. Nigdy nie było bowiem wiadomo, co zrobi nasza defensywa. Przed starciami z Anglią i Ukrainą na wyjeździe można mieć obawy.

W ofensywie jest nieźle, a nawet dobrze. Bardzo dobrze momentami. W obronie jest jednak dramat. Niestety. Czarnogórcy się rozbujali i mieli kilka okazji. Dobrze, że odpowiedzieliśmy w 72. minucie groźną główką Błaszczykowskiego. Z trudnem Bożović wybił piłkę na rzut rożny.

Im dalej w II połowę, tym mniej pomysłu Polaków na wygranie tego spotkania. Jakub Błaszczykowski cały czas zerkał na zegar i patrzył, ile czasu zostało. Ten upływał, a drugi, upargniony gol nie padał, chociaż Czarnogóra nie prezentowała poziomu lidera grupy el. MŚ 2014!

W 83. minucie mogło skończyć się dramatycznie. Vukcević z Demjanoviciem rozmontowali defensywę Polaków i na szczęście ten pierwszy nie trafił w piłkę w kapitalnej sytuacji! Kilka chwil później mocno kropnął rezerwowy Beqiraj. W Boruca!

Niestety w II połowie Polacy grali słabiej niż w I odsłonie. Tak jakby lekko zabrakło sił. Na pewno jednak brakowało pomysłu i pewności w tyłach! Mundial oddalił się bardzo.

A było tak blisko szczęścia w 94. minucie. Błaszczykowski po ogromnym zawmieszaniu wpakował piłkę do siatki. Sędzia nie uznał jednak bramki! Liniowy zasygnalizował faul Szukały przy próbie strzału przewrotką.

PO MECZU

Na trzy mecze przed końcem tracimy 5 punktów do liderujących Czarnogóry i Anglii. Mamy też 4 "oczka" mniej niż Ukraina. A w perspektywie wyjazdy do San Marino, Anglii i na Ukrainę. Mundial w Brazylii? W telewizji. Szczególnie z tak niepewną defensywą.

Futbol.pl

Inne artykuły