Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Jakub Kosecki ujawnia szokujące informacje: Liverpool FC wybierał między mną a...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 29-04-2021 16:51
Jakub Kosecki ujawnia szokujące informacje: Liverpool FC wybierał między mną a...

Jakub Kosecki spotkał się na rozmowę z Łukaszem Wiśniowskim i Jakubem Polkowskim z kanału "Foot Truck". Piłkarz, który ostatnio grał w II lidze w Turcji, a teraz jest zawodnikiem Cracovii, zaszokował pewnymi informacjami z przeszłości. 

Kosecki po powrocie do Polski zagrał tylko w 7 meczach Cracovii i spędził na boisku zaledwie 282 minuty.

Kilka lat temu skrzydłowy pełnił ważniejsze role w drużynach. Miał świetny okres w Legii Warszawa. W rozmowie z Wiśniowskim i Polkowskim przyznał, że do tego stopnia błyszczał, że... chciał go Liverpool FC.

- Dużo menadżerów znam, którzy mieli dla mnie fajne kluby. Miałem oferty na mailu, tylko zawsze prowizja stawała na przeszkodzie. Miałem iść do Liverpoolu, jak byłem w Legii. Był wybór między Koseckim a Sterlingiem, poważnie - powiedział 30-latek.

- To był rok 2012-13. Przyjechali wysłannicy na mecz z New Saints, wygraliśmy 3:1, strzeliłem gola, całkiem fajnie zagrałem. Wiedziałem, że albo ja albo Sterling. I chyba się troszeczkę nam się rozjechały kariery. Ale no nie dziwię się, że akurat na niego postawili - dodał Kosecki.
 
Kosecki przyznał też, że chciał go Espanyol Barcelona. Zdradził, że poszedł wówczas do trenera Henninga Berga i dyrektora sportowego Michała Żewłakowa i ze łzami w oczach prosił o zgodę na transfer. - Trener Espanyolu i wszyscy tam bardzo mnie chcieli. Ale "Żewłak" z Bergiem mi powiedzieli, że nie mogą sobie na to pozwolić, bo kibice by ich zabili. Nie pojechałem i siedziałem na ławie - opowiadał Kosecki. 

Teraz Kosecki jest w Cracovii, a mógł być znowu w Śląsku Wrocław, z którego wyjeżdżał do Turcji. W byłym klubie nie wszyscy go jednak chcieli. -  Sam dzwoniłem do Śląska Wrocław, żeby dali mi kontrakt za darmo. Byle do końca sezonu, nie chcę nic od was. Trener Lavicka chciał, Sztylka chciał, ale inni nie chcieli. Za darmo mnie nie chcieli z powrotem - opowiadał Kosecki.

Futbol.pl, fot. Foot Truck (screen)

Inne artykuły