Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Kolejny piłkarz Legii odpowiada na zarzuty mediów. "Wymysły polskiej prasy"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-10-2021 14:21
Kolejny piłkarz Legii odpowiada na zarzuty mediów.

Kolejny z zawodników Legii Warszawa wypowiedział się po zwolnieniu Czesława Michniewicza. Tym razem głos zabrał Mahir Emreli.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Azer był skonfliktowany z byłym już szkoleniowcem mistrzów Polski. Według medialnych doniesień Emreli prowadził niezbyt sportowy tryb życia i miał należeć do grupy bankietowej warszawskiego zespołu. "Interia" informowała z kolei o tym, że piłkarz zaspał na odprawę przed meczem z Lechem Poznań, a gdy po spotkaniu skrytykował go Czesław Michniewicz, przestał podawać trenerowi rękę. Napastnik Legii odpowiedział na zarzuty w rozmowie z dziennikarzami azerskiego portalu "Azeri Sport".

- Wszystko zaczęło się dzień przed meczem reprezentacji Azerbejdżanu z Serbią. Pierwszy test na obecność koronawirusa był pozytywny. Potem przechodziłem badanie jeszcze kilka razy i podczas jednego z nich uszkodzono mi nos. Gdy przyleciałem do Warszawy, plułem krwią. Zgłosiłem wszystko klubowemu lekarzowi. Przeprowadzili badania, ale przez całą kolejną noc krwawiłem. Z tego względu nie mogłem zasnąć, a potem nie usłyszałem budzika. Nie zaprzeczam, że zaspałem i spóźniłem się na odprawę - powiedział Emreli.

- Nie chowałem się i podszedłem do trenera, wyjaśniłem sytuację, przeprosiłem. Rozumiem go, żaden szkoleniowiec nie lubi, gdy zawodnik się spóźnia. Zostałem ukarany grzywną, a temat został zamknięty - zapewnił napastnik.

- Jeśli chodzi o uścisk dłoni po meczu, to nie było skierowane przeciwko trenerowi. To emocje, byłem zdenerwowany grą. To był dla nas ważny mecz, a ja nie mogłem się odpowiednio przygotować. Poza tym zmarnowałem dobrą okazję na gola. Rozmawialiśmy o tym później, zrozumiał mnie i zapewnił, że nie ma między nami problemów - dodał.

- Alkohol? To wymysł polskiej prasy, która najwyraźniej nie wie, że wyznawcy islamu nie piją. Nie chcę się nawet na tym rozwodzić. Wszyscy wiedzą, że nie piję i nigdy nie będę - zakończył.

Źródło: Azeri Sport, meczyki.pl

 

TAGI

Inne artykuły