Kamil Grosicki przed meczem z Jagiellonią: Na boisku nie będzie żadnych sentymentów
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-04-2022 11:20
W najbliższą sobotę, w 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy, Pogoń Szczecin zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Skrzydłowy Portowców, Kamil Grosicki występował w klubie ze stolicy Podlasia w latach 2009-11.
"Grosik" nie ukrywa, że darzy wielkim sentymentem białostocki klub. To właśnie podczas występów w Jagiellonii udało mu się "wyprostować" swoją karierę pod okiem Cezarego Kuleszy i Tomasz Frankowskiego. W sobotę jednak, jak podkreśla Grosicki w rozmowie z klubowymi mediami Pogoni, sentymentów nie będzie.
- Jagiellonia bardzo się zmieniła od czasu, kiedy ja w niej grałem. Mają piękny stadion, po drodze mieli fajne sukcesy, wicemistrzostwo Polski i brązowy medal w lidze. Wiadomo, w ostatnich dwóch sezonach ich forma nie była najlepsza, częściej plasowali się w drugiej części tabeli niż w pierwszej. Ale to drużyna, która u siebie zawsze potrafi grać w piłkę. Mają wspaniałych kibiców, którzy mocno ich wspierają - powiedział Grosicki.
- Dla mnie powrót do Białegostoku na pewno będzie bardzo sentymentalny, bo spędziłem w tym klubie piękne dwa lata. Zdobyliśmy puchar i superpuchar Polski. Gdy wyjeżdżałem z Białegostoku do Turcji, zostawiałem zespół na pierwszym miejscu w tabeli, koniec końców zajęli wtedy w lidze czwarte miejsce - dodał.
- Mam na Podlasiu wielu przyjaciół, poznałem tam też obecnego prezesa PZPN-u Cezarego Kuleszę, tak więc cieszę się, że będę miał okazję zagrać w Białymstoku. Ale najważniejsza jest dla mnie Pogoń i na boisku nie będzie żadnych sentymentów. Zrobię wszystko, aby Pogoń wygrała, żebym sam zagrał jak najlepiej, strzelił bramkę i pomógł mojej drużynie - podkreślił piłkarz.
- Jagiellonii brakuje jeszcze kilku punktów do pewnego utrzymania, ale my z kolei gramy o mistrzostwo Polski, o najwyższe cele w lidze. To my jesteśmy faworytem. Musimy zmazać plamę po porażce z Wisłą Płock, zagrać w dobrym stylu i po prostu wygrać. Najważniejsze będą kolejne trzy punkty, bo tych punktów tracić już nie możemy - podsumował Kamil Grosicki.
Źródło: Pogoń Szczecin











