Krzysztof Piątek zdradził przyczyny niepowodzenia podczas gry w AC Milan
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-04-2022 10:00
Krzysztof Piątek w latach 2019-2020 był zawodnikiem włoskiego Milanu. Zaliczył świetny początek, ale później jego pobyt na San Siro był daleki od oczekiwań władz klubu. O przyczynach tamtego niepowodzenia polski napastnik opowiedział w rozmowie z "DAZN".
W pierwszych miesiącach gry w Milanie Piątek znajdował się w dobrej formie. Napastnik znalazł się w kryzysie po zwolnieniu Gennaro Gattuso. Pod okiem kolejnych szkoleniowców, czyli Marco Giampaolo i Stefano Pioliego, polski napastnik prezentował się już zdecydowanie gorzej.
Piątek przyznał, że nie mógł przystosować do nowego systemu gry. Z perspektywy czasu żałuje, że nie zdecydował się na przedłużenie swego pobytu we mediolańskim klubie.
- W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy wszystko działało. Strzeliłem wiele goli w drużynie prowadzonej przez Gennaro Gattuso. Potem przyjechał trener Giampaolo i zmienił formację oraz pomysł. To był system, w którym gracze nie występowali na swoich pozycjach - wspominał Piątek.
- Grałem z Castillejo jako napastnikiem i Suso jako trequartistą, to nie są ich pozycje. W ciągu dwóch miesięcy się myliłem, zespół też się mylił, było ciężko. Nie mogę powiedzieć, że trener słabo mnie rozumiał, ale potrzebowałem czasu, aby zgrać się z tym systemem. Po raz pierwszy grałem z trequartistą oraz dwoma napastnikami - przyznał.
- Muszę zrozumieć, co nie zadziałało. Myślę, że obaj potrzebowaliśmy czasu, dwa miesiące to za krótko. Kiedy przyjechałem do Milanu, chciałem od razu wziąć koszulkę z numerem 9. Gattuso i klub powiedzieli mi, żebym wziął 19, bo na "dziewiątkę" trzeba zapracować. Po sześciu miesiącach wziąłem numer 9 i strzeliłem tylko kilka goli, a wszyscy kibice pytali mnie, dlaczego zmieniłem numer - zakończył Krzysztof Piątek.
Źródło: DAZN
Austriacki pomocnik na wylocie z Bayernu Monachium












