Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Tuchel jeszcze nie, ale zaraz? Jest łączony z dwoma gigantami

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 19-09-2022 22:37
Tuchel jeszcze nie, ale zaraz? Jest łączony z dwoma gigantami

Thomas Tuchel jest jednym z najgorętszych nazwisk na trenerskiej giełdzie. Zwolniony na początku sezonu z Chelsea niemiecki szkoleniowiec był łączony z Juventusem i ten temat może jeszcze wrócić, ale pojawiły się też głosy, że może wrócić do ojczyzny i przejąć Bayern Monachium.

Tuchel po zwolnieniu z Chelsea raczej nie będzie długo bezrobotny i w końcu trafi się mu ciekawa oferta. Póki co nie nadejdzie ona z Juventusu, bo szefowie turyńskiego klubu zdementowali pogłoski o tym, że chcą zwolnić Massimiliano Allegriego. Na teraz temat jest nieaktualny, ale kto wie, kiedy wróci.

Juventus może się zacząć zastanawiać, jeśli wyniki się nie poprawią. Nie wiadomo też, co będzie z Bayernem. Co prawda Die Roten odnieśli dwa zwycięstwa w Lidze Mistrzów i wygrali efektownie dwa spotkania w Bundeslidze, ale jednocześnie na ligowym podwórku nie potrafią wygrać od czterech spotkań, a w weekend polegli z FC Augsburg.

Niemieckie media już zaczęły interesować się, jakie są opcje zwolnienia Juliana Negelsmanna z Bayernu. I chociaż teraz to tylko medialne przymiarki, to kto wie, czy w głowie szefów z Allianz Arena nie zakiełkuje poważniej myśl, że skoro Tuchel jest wolny, to warto go wziąć i nie czekać, jak dalej będzie wyglądała sytuacja pod wodzą Nagelsmanna.

 

 

Wydaje się, że w najbliższym czasie, po przerwie na mecze reprezentacji, nadejdzie czas prawdy dla Allegriego i Nagelsmanna. Który nie poprawi wyników swojego zespołu, będzie musiał liczyć się z tym, że straci posadę i jego miejsce zajmie Tuchel.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły