6 goli, czerwona kartka i wynik na rollercoasterze. Niecodzienny mecz Wisły Kraków
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 22-10-2022 20:52
Wielkie emocje przeżywali kibice i piłkarze w meczu Wisły Kraków z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Gospodarze przegrywali przy Reymonta, potem stracili zawodnika, a mimo to wyszli na prowadzenie - najpierw 2:1, potem 3:2 - by ostatecznie zremisować.
Trener Radosław Sobolewski miał w przerwie dużo rozmyślania. Nie dość, że Wisła przegrywała od 13. minucie po golu Kamila Bilińskiego, to jeszcze na 5 minut przed końcem I połowy straciła Borisa Moltenisa, który dostał czerwoną kartkę po analizie VAR.
Sobolewski myślał i wymyślił trzy zmiany od początku II połowy. Z murawy zeszli Jelić Balta, Duda i Wachowiak, a weszli Hugi, Talar oraz Szot. I szybko Wiśle udało się wyrównać. W 50. minucie z rzutu karnego trafił Luis Fernandez. Ten sam Hiszpan w 63. minucie, a Wisła przecież grała w osłabieniu, zdobył bramkę na 2:1.
Podbeskidzie dostało dwa nieoczekiwane ciosy, ale potrafiło się podnieść. Już w 70. minucie do remisu doprowadził Goku i wydawało się, że to Górale w końcówce będą parli do zwycięstwa kosztem osłabionego rywala. Nic z tego. Znowu musieli gonić wynik, bo w 81. minucie gola na 3:2 dla Wisły strzelił Jaroch. Ostatecznie mecz skończył się jednak wynikiem 3:3. W doliczonym czasie gry Reymonta 22 uciszył Krzysztof Drzazga. Były zawodnik Wisły uratował Podbeskidziu jedno oczko.
W tabeli Fortuna I ligi Wisła ma 20 punktów i plasuje się na 10. pozycji. Podbeskidzie z 2 oczkami więcej jest na 6. lokacie.
Futbol.pl











