Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Skandal na meczu Pucharu Polski. Spotkanie przerwane przez rasistowskie zachowanie kibiców

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-11-2022 8:00
Skandal na meczu Pucharu Polski. Spotkanie przerwane przez rasistowskie zachowanie kibiców

Skandalem zakończył się mecz 1/8 finału Pucharu Polski pomiędzy Sandecją Nowy Sącz i Śląskiem Wrocław. Rozgrywane w Niepołomicach spotkanie zostało przerwane w trakcie konkursu rzutów karnych, ze względu na rasistowskie zachowanie kibiców Śląska.

Po 90 minutach gry był remis 1:1. W dogrywce najpierw gola strzelili wrocławianie, a w 5. minucie doliczonego czasu gry to gospodarze wyrównali. 

O losach awansu miały przesądzić rzuty karne. Pod dwóch seriach Śląsk prowadził 2:1. Wówczas "jedenastkę" wykonywał zawodnik Sandecji Elhadji Maissa Fall, w którego kierunku kibice Śląska siedzący za bramką zaczęli wykrzykiwać rasistowskie okrzyki. Senegalczyk rozpoczynał trzecią kolejkę i gdy przygotowywał się do strzału, kibice gości będący za bramką nie próżnowali i próbowali mu przeszkodzić. Wśród różnych okrzyków pojawiły się odgłosy imitujące małpie odgłosy, uznawane za rasizm. Fall nie wykorzystał karnego, trafił piłką w słupek, a cały zespół z Nowego Sącza opuścił boisko i udali się do szatni.

Po kilku minutach oczekiwania sędzia Sebastian Jarzębak odgwizdał koniec rywalizacji.

- Spotkanie jest niedokończone. Opiszemy całą sytuację, a decyzję w sprawie wyniku podejmie Wydział Dyscypliny PZPN - powiedział arbiter tego spotkania.

Bardzo dobrą postawą po tych wydarzeniach popisał się pochodzący z Ghany John Yeboah, reprezentujący barwy Śląska Wrocław. Strzelec jednej z bramek pojawił się w szatni Sandecji, aby pokazać rywalowi swoje wsparcie.

- Maissa była cały zapłakany, płakał bardzo długo. Yeboah przyszedł do nas do szatni i go wyściskał, przytulił. Super zachowanie - powiedział jeden z zawodników Sandecji dla serwisu „Weszło”.


Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 2:2 (1:1, 0:1). Mecz niedokończony.

Bramki: 0:1 John Yeboah (23), 1:1 Łukasz Kosakiewicz (64), 1:2 Caye Quintana (117-karny), 2:2 Łukasz Kosakiewicz (120+5).

Inne artykuły