Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Mateusz Borek nie ukrywa: Boję się tego meczu

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 20-11-2022 9:37
Mateusz Borek nie ukrywa: Boję się tego meczu

Reprezentacja Polski nie jest faworytem do wyjścia z grupy w MŚ 2022 w rywalizacji z Argentyną i Meksykiem. Znany dziennikarz i komentator TVP Sport Mateusz Borek przyznał w rozmowie z "Super Expressem", że ma spore obawy przed pierwszym spotkaniem, w którym rywalem Biało-Czerwonych będą Meksykanie. 

We wtorek, 22 listopada, Polska zagra z Meksykiem w pierwszym meczu fazy grupowej MŚ 2022. To właśnie jeden z tych zespołów ma obok Argentyny awansować do 1/8 finału. Meksykanie w ostatnich siedmiu mundialach... siedem razy grali w fazie pucharowej. Jak będzie teraz?

- Meksyk jest słabszy niż kiedyś. Nie ma gwiazd, których się teraz boimy. Bo choćby Corona, najlepszy z nich, jest teraz kontuzjowany, trener skonfliktowany z Chicharito i Carlosem Velą.  Ale ja patrzę też statystycznie, Meksyk zawsze wychodził z grupy. Meksyk ma bardzo mocną ligę i piłkarzy, którzy dla nas mogą być anonimowi, ale to są ludzie, którzy bardzo dobrze grają w piłkę. Ostatnio obejrzałem ich mecz z Kolumbią i do przerwy oni nie dali żyć, zaistnieć drużynie, która przed chwilą nas miażdżyła na mistrzostwach świata. Prowadzili 2:0, dopiero druga połowa zmieniła sytuację i Kolumbijczycy wygrali 3:2 - mówił Mateusz Borek w rozmowie z "Super Expressem".

Znany komentator nie ukrywał, że ma spore obawy przed spotkaniem kadry Michniewicza z Meksykiem. Boję się. Pierwszy mecz bardzo często otwiera albo zamyka wszystko. Jeśli taki mecz z Meksykiem przegrasz, to w drugim jesteś pod ścianą - dodał Borek, który pozytywy widzi w tym, że w drugim spotkaniu zagramy z Arabią Saudyjską, ale i przed tym rywalem trochę przestrzega. - Na szczęście gramy z Arabią Saudyjską, przed której niedocenianiem przestrzegam ze względu na Herve Renarda. Znam go doskonale, miałem okazję kilkanaście razy komentować Puchar Narodów Afryki i pamiętam, co zrobił jako selekcjoner reprezentacji Zambii, kiedy triumfowali w tych rozgrywkach. Nikt wtedy nie dawał im szans, żeby grali choćby w ćwierćfinale. Arabia Saudyjska to będzie drużyna ułożona i nawet jeśli bez gwiazd, to podporządkowana pod zespół - powiedział Borek.

Futbol.pl

Inne artykuły