Michniewicz: Masz cztery punkty, lepsze bramki... To w pełni zasłużony awans, chociaż...
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 30-11-2022 22:17
Czesław Michniewicz przy odrobinie szczęścia poprowadził reprezentację Polski do awansu z grupy MŚ 2022. Po porażce z Argentyną (0:2) selekcjoner w rozmowie z TVP Sport przyznał, że sporo było w środowy wieczór cierpienia i bardzo nerwowej gry.
- Były nerwy, z jednej strony wiadomo, że jesteś blisko, przegrałeś swój mecz i liczysz na pomoc, ale z drugiej strony masz cztery punkty, lepsze bramki, więc to w pełni zasłużony awans, chociaż żałuję, że tak nerwowo graliśmy dziś - zaczął selekcjoner.
- Wynikało to z naszych złych wyborów, przyjęcia, podań, rozmawialiśmy o tym w przerwie, ale najważniejsze, że się udało. Cierpienie było, ale z tego cierpienia mogło się coś lepszego urodzić. Żałuję tych momentów z pierwszej połowy szczególnie, odbieraliśmy piłkę w środkowej strefie, Bielik i Krychowiak, tam często Argentyńczycy grali przez środek, ale brakowało tego wyjścia przed piłkę. W drugiej połowie liczyliśmy, że skrzydłowi to zrobią, ale tych odbiorów było mniej, bo Argentyna szybko strzeliła gola i zaczęła grać na utrzymanie, zaczęli wymieniać podania z prawej do lewej, nie myśleli o zdobyciu drugiej bramki tylko o zmęczeniu nas i dlatego w końcu strzelili - dodał Czesław Michniewicz.
- Chcieliśmy szybkości na skrzydłach dzięki tym zmianom (weszli w przerwie Michał Skóraś i Jakub Kamiński - przyp. red.), mieć zawodnika, do którego można zagrać piłkę. Wcześniej był tylko Robert Lewandowski, Karol Świderski był gdzieś w dole i nie było do kogo zagrać, ale bramka po przerwie podcięła nam skrzydła - stwierdził Michniewicz.
- Bartosz Bereszyński zgłosił kontuzję, już wcześniej grał dwa poprzednie mecze z zaciśniętymi zębami. Po to właśnie są tacy zawodnicy jak Artur Jędrzejczyk czy Damian Szymański, że w tych trudnych momentach można na nich liczyć - zakończył selekcjoner.
Futbol.pl











