Działacze pierwszoligowego klubu nakłaniali do oszustwa w celu zarejestrowania zawodnika
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-04-2025 19:19
Kolejny skandal w polskiej piłce. Działacze Odry Opole nakłaniali pracownika Opolskiego ZPN do oszustwa w celu zarejestrowania zawodnika.
Mato Milos nie może występować w oficjalnych meczach Odry. Piłkarz wciąż jest na klubowej liście płac. Tomasz Lisiński, prezes Odry, twierdzi, że wojewódzki związek nie wykazał dobrej woli.
- Zabrakło dosłownie kilku godzin. Potrzebna była brakująca dokumentacja z Chorwacji i dobra wola podmiotu rejestrującego. Niestety nie udało się tego dokonać i jesteśmy z tego powodu mocno zawiedzeni - przyznał Lisiński w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Wywołany do tablicy Opolski ZPN wydał oświadczenie w tej sprawie. Dowiadujemy się z niego, że pracownik związku był nakłaniany do oszustwa.
"Zmiana przynależności klubowej zawodników wolnych była możliwa do dnia: 31 marca 2025 roku, do godz. 23:59. Odra Opole S.A. nie przedłożyła żadnych dokumentów (za pośrednictwem e-mail, systemu Extranet) dotyczących zawodnika Mato Milosa ww. terminie, który jest terminem nieprzekraczalnym. Dnia 1 kwietnia br. o godz. 14:23 przedstawiciele klubu sportowego Odra Opole S.A. wykonali połączenie telefoniczne do pracownika Biura OZPN celem wydania zaświadczenia, iż dokumenty zawodnika Milosa zostały dostarczone do Biura OZPN do dnia 31.03.2025 r. Wobec braku złożenia powyższej dokumentacji do OZPN pracownik OZPN odmówił wydania stosownego zaświadczenia, argumentując, iż nie będzie poświadczał nieprawdy. O tej sytuacji zostało poinformowane kierownictwo Opolskiego Związku Piłki Nożnej.
Ponadto tego samego dnia o godz. 15:04 agent piłkarza próbował nieskutecznie wywierać presję (rozmowa telefoniczna) na Prezesa OZPN, by ten polecił sporządzenie nieprawdziwego dokumentu. Mając powyższe na uwadze, to pracownicy Biura OZPN wykazali się dobrą wolą i profesjonalnym działaniem, w przeciwieństwie do przedstawicieli klubu sportowego Odra Opole S.A."











