Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Cyrk przy Chałupnika trwa w najlepsze. Właściciel Wieczystej niczym Józef Wojciechowski

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-11-2025 3:15
Cyrk przy Chałupnika trwa w najlepsze. Właściciel Wieczystej niczym Józef Wojciechowski

Trzy mecze, trzy tygodnie i koniec. Gino Lettieri nie jest już trenerem Wieczystej Kraków. Włoch pożegnał się z pracą. Klub Wojciecha Kwietnia przypomina Polonię Warszawa za rządów Józefa Wojciechowskiego.

Cyrk przy Chałupnika trwa w najlepsze. Lettieri, który objął drużynę 10 października, zdążył poprowadzić ją zaledwie w trzech meczach: zremisował z GKS-em Tychy (3:3) i przegrał z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oraz Miedzią Legnica (obie porażki 2:3). Po tej serii włoski szkoleniowiec usłyszał klasyczne „dziękujemy”.

Decyzja o jego zatrudnieniu od początku budziła kontrowersje. Trener znany z twardej ręki miał „ustawić” rozpuszczonych piłkarzy Wieczystej, lecz szybko okazało się, że pomysł był oderwany od rzeczywistości. W szatni pełnej doświadczonych zawodników, którzy w futbolu nic już nie muszą, surowy styl Lettieriego po prostu nie zadziałał. Efekt? Żaden.

Wieczysta wygrała tylko dwa z ostatnich dziesięciu spotkań. Zespół gra bez pomysłu, a jego boiskowe poczynania coraz bardziej przypominają piłkarską wersję „jazdy bez trzymanki”.

Tymczasowo drużynę poprowadzi były asystent, a Sławomir Peszko ma znaleźć nowego szkoleniowca. Wieczysta spadła już na szóste miejsce w tabeli, tracąc siedem punktów do Pogoni Grodzisk Mazowiecki i aż piętnaście do prowadzącej Wisły Kraków.

Ambicje pozostają ogromne, ale futbol raz jeszcze pokazuje, że pieniędzmi nie da się kupić stabilności. 

Źródło: opracowanie własne na podstawie prasy sportowej

TAGI

Inne artykuły