Peszko z jasnym przekazem do agentów. "Przestańcie wysyłać mi ten szrot"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 01-12-2025 15:47
Wieczysta Kraków szykuje zimowe porządki, a Sławomir Peszko nie owija w bawełnę. Po słabym początku sezonu I ligi klub celuje w awans, a wiceprezes ds. sportowych ostro skomentował oferty, jakie spływają od agentów. Jego słowa jasno pokazują, że w Krakowie skończyło się branie „kogokolwiek”.
Wieczysta Kraków nie może uznać rundy jesiennej za udaną. Klub z ogromnymi ambicjami i równie dużym budżetem zajmuje dopiero siódme miejsce, mając 27 punktów po remisie 3:3 ze Śląskiem Wrocław. W tym czasie na stanowisku trenera przewinęli się Przemysław Cecherz, Gino Lettieri, a po krótkiej misji Rafała Jędrszczyka stery przejął Kazimierz Moskal.
Zespół miał iść jak burza w stronę Ekstraklasy, tymczasem musi gonić czołówkę. Nic dziwnego, że klub planuje zimowe wzmocnienia. To moment, w którym – jak się okazuje – wielu agentów próbuje „wcisnąć” swoje nazwiska.
Na Instagramie głos zabrał Sławomir Peszko, który od czerwca pełni funkcję wiceprezesa Wieczystej ds. sportowych. I zrobił to w swoim stylu.
– Ledwo wysiadłem z samolotu, a tu już pięć ofert. Drodzy agenci, przestańcie wysyłać mi ten szrot, piłkarzy piątego sortu, których nikt nie chce, ale może Wieczysta się nabierze. Nie, k***a, nie nabierze się. Skończyło się. Jeździmy, obserwujemy, sprawdzamy, analizujemy. Jak będziemy kogoś chcieli, to zadzwonimy – powiedział.
Peszko jest zaangażowany zarówno w transfery, jak i ruchy związane ze sztabem. Wieczysta pracuje nad wypożyczeniem Kornela Lismana z Lecha Poznań oraz nad sprowadzeniem Natana Dzięgielewskiego z Górnika Zabrze. Klub celuje też we wzmocnienia z zagranicy.
– Czekamy na wypożyczenie Kornela Lismana. Nie jest tajemnicą, że chcemy też Dzięgielewskiego. I polujemy na zagranicznych piłkarzy – podkreślił.
Jeszcze niedawno krakowski klub negocjował z Thomasem Dollem, byłym trenerem Borussii Dortmund. Rozmowy trwały długo, jednak ostatecznie wybór padł na Kazimierza Moskala.
– Negocjacje nie są proste. Wymieniamy się kontraktami. Mam nadzieję, że to dojdzie do skutku. Może to kwestia paru godzin, dni – opowiadał wcześniej Peszko.
Wszystko wskazuje na to, że zimą Wieczysta nie zamierza przepalać budżetu. W Krakowie chcą realnego jakościowego skoku, a twardy ton Peszki to jasny sygnał, że czasy „okazji z niższych lig” właśnie dobiegły końca.
Źródło: wypowiedź Sławomira Peszki











