Nagła zmiana hierarchii w Barcelonie. Polak „ofiarą” transferowej gry?
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 27-12-2025 15:44
To miał być spokojny czas stabilizacji w bramce FC Barcelony, ale hiszpańskie media donoszą o zaskakującym zwrocie akcji. Wojciech Szczęsny, który wydawał się pewniakiem do roli numeru dwa, może spaść w klubowej hierarchii. Wszystko przez powrót do zdrowia konkurentów i... taktykę transferową klubu.
Hansi Flick mierzy się z nietypowym dla Barcelony „problemem bogactwa”. Po raz pierwszy od dłuższego czasu na treningach „Dumy Katalonii” do dyspozycji są wszyscy czterej bramkarze: Joan Garcia, Diego Kochen, Wojciech Szczęsny oraz wracający po urazie Marc-Andre ter Stegen.
Początkowy plan wydawał się klarowny: niekwestionowaną „jedynką” miał pozostać Garcia, rola zmiennika miała przypaść Szczęsnemu, a Ter Stegen miał być dopiero trzecim wyborem, podczas gdy Kochen miał wrócić do rezerw. Sytuacja uległa jednak zmianie po meczu Pucharu Króla z Guadalajarą, w którym niespodziewanie wystąpił Niemiec. Choć Flick zapewniał, że był to jednorazowy epizod, dziennikarze Cadena SER twierdzą inaczej.
Według ich doniesień doszło do przetasowania. W przypadku kontuzji Garcii, między słupki ma wskoczyć nie Szczęsny, a właśnie Ter Stegen. Polak wylądowałby tym samym na trzeciej pozycji w hierarchii.
Skąd taka decyzja? Wszystko wskazuje na to, że jest to zagrywka marketingowa. Barcelona chce pokazać światu, że 33-letni Niemiec jest w pełni sił, aby znaleźć dla niego nowego pracodawcę. Obecnie zainteresowanie Ter Stegenem wyraża jedynie Girona, a sam golkiper celuje w topowe marki.
Jeśli Ter Stegen nie odejdzie zimą, sytuacja w lutym ma wrócić do normy, a Szczęsny ponownie zostanie pełnoprawnym zmiennikiem Garcii.
Źródło: Cadena SE











