Urban odkrywa karty przed barażami! Szczere słowa o Lewandowskim: Zaskoczyłby 40 milionów
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-01-2026 12:16
Jan Urban szykuje się do najważniejszego wyzwania w karierze – marcowych baraży o mundial. Selekcjoner w szczerej rozmowie opowiedział o "sprzątaniu" w kadrze, roli Roberta Lewandowskiego i formie obrońców z Porto.
Kiedy Jan Urban przejmował stery w reprezentacji Polski, musiał zmierzyć się z kryzysem wizerunkowym i sportowym. Jak sam przyznaje, nie przejmował się jednak narracją o "wielkim sprzątaniu". Od początku miał jasny plan, którego fundamentem był powrót kapitana.
Selekcjoner nie wyobrażał sobie drużyny narodowej bez Roberta Lewandowskiego, mimo że początkowo z nim nie rozmawiał. Był pewien jego decyzji.
– No kurczę, zaskoczyłby nie tylko mnie, gdyby powiedział, że kończy w reprezentacji. Zaskoczyłby 40 milionów Polaków – powiedział Urban w rozmowie z Flashscore.
Szkoleniowiec podkreśla, że kluczem do sukcesu w nadchodzących meczach będzie odpowiednie wykorzystanie snajpera Barcelony. Urban wprost nazywa go "killerem" w polu karnym, ale zaznacza, że reszta zespołu musi dostarczyć mu piłkę.
– Jeśli Robert był niewidoczny, to był niewidoczny dlatego, że nie miał z czego strzelić bramki. Chociaż czasem potrafił, jak się to mówi, "z niczego" strzelić bramkę. I reprezentacja takiego Roberta potrzebuje – dodał.
Już w marcu Biało-Czerwonych czeka bój z Albanią w barażach o mistrzostwa świata. Dla Jana Urbana to test, który już teraz spędza mu sen z powiek. Trener przyznaje, że presja będzie rosła z każdym tygodniem.
– To niesamowity zaszczyt być trenerem reprezentacji. Natomiast i ogromna odpowiedzialność. Tym bardziej wiedząc, jak my, Polacy, lubimy się odbijać od ściany do ściany – podkreślił.
Powody do optymizmu daje jednak defensywa. Duet Jakub Kiwior – Jan Bednarek regularnie występuje razem w barwach FC Porto.
– Zmienili deszcz na słoneczko. Są w bardzo dobrym klubie. To, że grają razem, na pewno im pomaga, bo są parą i w reprezentacji, i w klubie – podsumował Urban.
Źródło: Flashscore











