Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Borek grzmi po skandalu w Radomiu. „Ten stadion jest do zamknięcia!”

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-02-2026 20:53
Borek grzmi po skandalu w Radomiu. „Ten stadion jest do zamknięcia!”

Skandaliczne sceny po meczu w Radomiu odbiły się szerokim echem w całym kraju, wywołując falę oburzenia wśród ekspertów i kibiców. Mateusz Borek w programie na Kanale Sportowym nie gryzł się w język, podsumowując fatalną organizację widowiska, która doprowadziła do fizycznego ataku na piłkarzy.

Wydarzenia, do których doszło na murawie, przypominały najgorsze czasy polskiego futbolu. Jeden z kibiców zdołał przedostać się do zawodników i kopnąć gracza Korony Kielce w brzuch. W obronie kolegi musiał stanąć Marcin Cebula, a trener gości był zmuszony ratować się ucieczką do szatni. Zdaniem Mateusza Borka, granica bezpieczeństwa została przekroczona w sposób niedopuszczalny.

– Ten stadion jest do zamknięcia. Ci ludzie w ogóle nie umieją organizować imprez. Żeby trener musiał uciekać, żeby kopano zawodnika Korony po brzuchu, żeby Cebula bronił kolegi? – wyliczał wściekły komentator.

Dziennikarz zwrócił uwagę na fakt, że gdyby napastnik trafił na zawodników o innym charakterze, cała sytuacja mogłaby skończyć się dla niego fatalnie. Borek przywołał nazwiska byłych reprezentantów Polski, znanych z twardego charakteru i nieustępliwości.

– Niech się cieszy, że to był Cebula. Gdyby tam był Radek Kałużny, Piotrek Świerczewski albo Marcin Wasilewski, pomoc noszowych byłaby potrzebna nie piłkarzowi, tylko temu kibicowi – podsumował Borek.

Teraz oczy wszystkich zwrócone są na Komisję Ligi. Po tak drastycznych naruszeniach porządku, Radomiak musi liczyć się z bardzo surowymi konsekwencjami, które mogą dotknąć nie tylko finanse klubu, ale przede wszystkim możliwość gry z udziałem publiczności.

Źródło: Kanał Sportowy

TAGI

Inne artykuły