Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

PZPN zareagował na kontrowersję z derbów Trójmiasta. Tak ocenił decyzję sędziego

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 28-02-2026 19:44
PZPN zareagował na kontrowersję z derbów Trójmiasta. Tak ocenił decyzję sędziego

W piątkowych derbach Trójmiasta doszło do wielkiej kontrowersji. Dzień po spotkaniu Arki Gdynia z Lechią Gdańsk zakończonym remisem 2:2 stanowisko w sprawie decyzji arbitra Pawła Raczkowskiego i jego pomocników zajął Polski Związek Piłki Nożnej. 

Arka prowadziła z Lechią 2:0, ale potem szybko straciła 2 gole i zrobił się remis. Już przy tym stanie gdynianie mieli świetną okazję, lecz Vladislav Gutkovskis został zatrzymany. Już w czasie akcji wydawało się, że nieprzepisowo i że Arce należał się rzut karny. Powtórki tylko utwierdzały wszystkich w takiej opinii. Tym większe było zdziwienie, że sędzia Paweł Raczkowski nie wskazał na jedenasty metr. Co więcej arbiter nie został też wezwany przez sędziów VAR, by obejrzeć sytuację na monitorze. Sędzia potem sam przyznał, że popełnił błąd. Ani to jednak, ani opinia PZPN nie przywrócą Arce prawdopodobnego zwycięstwa.

Według Kolegium Sędziów Raczkowski w tej sytuacji powinien podyktować rzut karny i dodatkowo ukarać żółtą kartką Bujara Pllanę, który popełnił faul. 

Decyzja KS PZPN: Rzut karny oraz żółta kartka

"W polu karnym gości napastnik Arki nr 19 w sposób fair walczy o piłkę. Jest on atakowany przez obrońcę Lechii nr 4. Atak ten jest nieprzepisowym zatrzymywaniem, które w sposób istotny wpływa na możliwość walki o piłkę przez napastnika.

Pod uwagę należ wziąć to, że:

1. Trzymanie było dokonane przy użyciu dwóch rąk;
2. Obrońca był skoncentrowany na przeciwniku, nie na piłce. Jego działanie było rozmyślne, mocne, uporczywe oraz długotrwałe;
3. Nosiło istotny zamiar utrudnienia poruszania się rywalowi.

W podobnych przypadkach, przy tak istotnym i oczywistym postępowaniu obrońcy, należy skupić się na jego działaniu, nie na „mowie ciała” napastnika.

Błędem był brak interwencji sędziego VAR."

 

 

Futbol.pl

Inne artykuły