Marciniak chciał "zagadać" gwiazdora Legii. Reakcja? "Czułem się jak powietrze"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-03-2026 12:48
Trash-talking to stały element futbolowej wojny psychologicznej, ale czasem przynosi odwrotny skutek dla... prowokującego. Adam Marciniak podzielił się kapitalną anegdotą ze starcia z Josue. Obrońca chciał wyprowadzić Portugalczyka z równowagi, a ostatecznie sam poczuł się głupio.
Sytuacja miała miejsce podczas meczu z Legią Warszawa przy Łazienkowskiej. Do rzutu karnego szykował się ówczesny lider Wojskowych, Josue. Marciniak uznał, że to idealny moment, by nieco zamieszać w głowie rywala. Podszedł do niego i zaczął standardową grę nerwów, pytając, w który róg zamierza uderzyć.
Plan wydawał się prosty, ale zderzył się z brutalną rzeczywistością. Portugalczyk nawet nie drgnął.
– Miał taką aurę, że nawet na mnie nie spojrzał. Miałem wrażenie, że jestem dla niego totalnym powietrzem. Chwilę tam pogadałem, ale już było mi głupio. Zero reakcji! Zero nawet zerknięcia, kto do niego mówi – wspominał Marciniak w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
- Raz na Legii podszedłem do Josue i zacząłem mu coś głupio gadać. "W który róg strzelasz". A on miał taką aurę, że nawet na mnie nie spojrzał. Co prawda nie strzelił tego karnego, ale to nie dzięki mojemu zachowaniu. Nawet na mnie nie zerknął. Miałem wrażenie, że jestem dla… pic.twitter.com/xfJPZA6yHf
— Tomasz Cwiakala (@cwiakala) March 4, 2026
Co ciekawe, Josue tamtego karnego ostatecznie nie strzelił. W sieci krążyły zdjęcia sugerujące, że to właśnie presja ze strony Polaka wpłynęła na kapitana Legii. Marciniak jednak uczciwie przyznaje, że nie miał z tym nic wspólnego. Czuł się wręcz zignorowany do tego stopnia, że jego "gadanie" straciło sens w połowie zdania. To pokazuje, jak wielką pewność siebie miał portugalski pomocnik, dla którego rywale często po prostu nie istnieli.
Źródło: Kanał Tomasza Ćwiąkały











