Dramat 23-letniego polskiego piłkarza. Musi zakończyć karierę
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-03-2026 12:47
Koszmar młodego zawodnika stał się faktem. Franciszek Polowiec postanowił definitywnie zawiesić piłkarskie buty na kołku. To bezpośredni efekt trzeciego w karierze zerwania więzadeł krzyżowych.
Trudno nie odnieść wrażenia, że sport bywa skrajnie brutalny. Wychowanek akademii Escola Warszawa miał przed sobą obiecującą przyszłość. Zaliczył występy w barwach Stali Rzeszów na boiskach pierwszej ligi, a później przeniósł się do Wisły Puławy.
Ostatnim przystankiem w jego przygodzie z piłką okazała się trzecioligowa Pogoń-Sokół Lubaczów. To właśnie tam doznał kolejnego fatalnego urazu. Trzecie uszkodzenie więzadeł całkowicie przekreśliło jego szanse na dalszą grę. Ciało zawodnika powiedziało dość. Zarząd drużyny z Lubaczowa wydał w tej sprawie oficjalny komunikat.
– Niestety, dla urodzonego w 2003 roku zawodnika to już trzecie zerwanie więzadeł w karierze. W związku z tym Franek podjął trudną decyzję o zawieszeniu butów na kołku i zakończeniu kariery zawodniczej – podkreślił klub.
Co istotne, młody chłopak nie rozstaje się z futbolem. Znalazł nowe zajęcie i dołączy do sztabu szkoleniowego swojej obecnej ekipy. Działacze z Lubaczowa zaoferowali mu wsparcie w tych trudnych momentach.
– Koniec z grą w piłkę nie oznacza jednak pożegnania z Pogonią-Sokołem! Franek chce od teraz rozwijać się w sztabie trenerskim. Do końca obowiązującego kontraktu nadal będzie ważną częścią naszego zespołu i otrzyma swoją nową, odpowiedzialną rolę w sztabie szkoleniowym – czytamy w komunikacie na Facebooku.
Źródło: Pogoń-Sokół Lubaczów











