"Na sędziów piłkarskich poluje mafia"
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 07-09-2013 12:32
Zawód sędziego piłkarskiego to nie łatwy kawałek chleba. Ciemną stronę tej pracy przedstawia także sędzia międzynarodowy, Szymon Marciniak.
Nasz arbiter międzynarodowy przebywał ostatnio w Japonii, gdzie prowadził mecze miejscowej ligi. Sędzia Marciniak opowiada w rozmowie z "Super Expressem" o zagrożeniach, jakie niesie z sobą praca sędziego piłkarskiego.
- Na arbitrów czyhają różne niebezpieczeństwa. Właśnie ze strony mafii. Byłem niedawno na szkoleniu sędziowskich talentów, zorganizowanym przez UEFA, gdzie mieliśmy godzinny wykład na temat przekrętów bukmacherskich. Włos jeżył się na głowie, gdy się słuchało tych opowieści - opowiada Marciniak i dodaje:
- Słyszeliśmy przerażające historie o porywaniu członków rodzin sędziów, aby wymusić na arbitrze ustawienie meczu. Dlatego dostaliśmy kategoryczny zakaz posiadania kont na Facebooku czy Twitterze. UEFA ostrzegła, że w ten sposób mafia może dotrzeć także do nas. Podano nam przykład sędziego, który miał takie konto i które to konto posłużyło mafii do zdobycia informacji o jego bliskich. Jeden z członków rodziny został potem porwany i wypuszczony dopiero wtedy, gdy arbiter pomógł ustawić mecz. Najbardziej niebezpieczna jest mafia azjatycka, która dzięki zakładom bukmacherskim pierze pieniądze z narkotyków, prostytucji i handlu ludźmi. Dlatego wiele informacji nas dotyczących jest tajnych.
Marciniak skomentował także sytuację dotyczącą Huberta Siejewicza, przyłapanego na obstawianiu spotkań u bukmachera:
- Ta sytuacja, która nas wszystkich zszokowała. Hubert był, to znaczy wciąż jest, moim kolegą. Gdy sędziowałem za granicą, był moim arbitrem bramkowym. Nigdy nie widziałem u niego podejrzanego zachowania. Nie miał żadnych ulotek, zachowywał się normalnie Wolę go nie osądzać do końca postępowania. Jestem z nim w kontakcie. Dajmy mu jeszcze trochę czasu. Kiedy będzie gotowy, powie na ten temat kilka słów.
Futbol.pl/źr. Super Express











