Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Lucas: W Wiśle jestem szczęśliwy

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-09-2013 8:54
Lucas: W Wiśle jestem szczęśliwy

W sobotnim spotkaniu towarzyskim Wisła Kraków  rozgromiła  Kalwariankę 8:1. W meczu tym wystąpił Lucas, syn Clebera, który zagrał w składzie ze swoim ojcem.

- Cała drużyna dobrze grała, choć zawsze może być lepiej. Od początku jednak wiedzieliśmy, że to jest mecz w którym musimy zagrać jak najlepiej, że to nie jest tylko sparing, każdy mecz musimy grac tak samo. Dla nas ten sparing ma takie samo znaczenie co mecz o wejście do Ligi Mistrzów - powiedział Lucas na temat determinacji do grania.
 
- W oficjalnym meczu jeszcze nie zdarzyło mi się grać z tatą, nie sądziłem, że to jeszcze nastąpi, bardzo się cieszę, że to mogło się stać. Jak oglądałem go do tej pory na stadionie to nie wiedziałem, że jest tak dobry (śmiech). Dużo mi podpowiadał, bo grałem na pozycji defensywnej, to nie jest moja pozycja, ale myślę, że zaliczyłem dobry mecz, starałem się stracić jak najmniej piłek -  ocenił Lucas swoją nietypową sytuację z tatą na boisku.
 
- Nie liczę na to, że zostanę z Wisłą, ja to wiem. Jestem zawodnikiem Wisły, nigdzie nie odchodzę, chcę pomóc temu klubowi i grać tu przynajmniej przez kolejne 3-4 lata. Kto wie co będzie później. Wiem po co tu wróciłem, wiem, że będzie mi tu lepiej bo oczywiście jak pojechałem do Porto to zafascynowało mnie, że to duży klub z Europy i od razu chciałem tam iść. Kiedy już byłem na miejscu to zobaczyłem, że nie jest tak jak sobie wyobrażałem i nie byłem tam szczęśliwy, dlatego tak bardzo chciałem wrócić do Wisły, gdzie jestem bardzo szczęśliwy - powiedział Lucas nie ukrywając zadowolenia.

Futbol.pl/źr.(wisla.krakow.pl)

Inne artykuły