"Nie wyobrażam sobie braku wygranej z San Marino"
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 10-09-2013 18:11
- Zawsze byłem dumny z tego, że mogę włożyć koszulkę reprezentacji i posłuchać hymnu. To taki element patriotyczny, który bardzo pobudza wyobraźnię. To coś, czego nie da się opisać słowami. Stajesz się częścią zespołu, który reprezentuje cały kraj i toczysz boje na arenie międzynarodowej - stwierdził drugi trener Pogoni Szczecin, Maciej Stolarczyk.
We wtorek reprezentacja Polski w eliminacjach do mistrzostw świata 2014 zagra z San Marino, a tematem numer jeden w Szczecinie będzie możliwy występ powołanego na ten mecz Marcina Robaka z Pogoni. - Mamy też kadrowiczów w grupach młodzieżowych - zaznaczył Stolarczyk. - To też duży splendor i fajna sprawa, że mamy taką młodzież. Teraz przyszedł czas na powołanie do pierwszej reprezentacji i to na pewno dla Pogoni i samego Marcina wyróżnienie. Występ Robaka może też być sygnałem dla reszty piłkarzy. Każdy z nich ma prawo myśleć o tym, że może zostać reprezentantem Polski. To argument do dalszej pracy - dodał.
Czy Polska rozstrzela rywali tak, jak przed kilkoma dniami uczyniła to reprezentacja Ukrainy? Nasi wschodni sąsiedzi rozgromili amatorską kadrę 9:0. - Rożne bywały mecze z San Marino - przypomniał II trener „Dumy Pomorza”. - Zdarzył się wygrany zaledwie 1:0 i to po golu strzelonym ręką. Oczywiście nie wyobrażam sobie, że coś może pójść nie tak. Chciałbym, żeby Marcin zagrał i żeby wpisał się na listę strzelców - zaznaczył.
Na 3 mecze przed zakończeniem eliminacji sytuacja podopiecznych Waldemara Fornalika jest dramatyczna. Polakom zostały już tylko iluzoryczne szanse na awans do przyszłorocznego Mundialu. - Ja jestem osobą, która zawsze wierzy - uśmiecha się Stolarczyk. - Sytuacja jest jednak bardzo trudna. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie czy to co było do tej pory robione, jest robione dobrze - zakończył.
Futbol.pl, źr. pogonszczecin.pl/ASInfo











