Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Zieliński: Serce mi rośnie, jak patrzę na mój zespół

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 11-09-2013 16:01
Zieliński: Serce mi rośnie, jak patrzę na mój zespół

Po ciężkim boju z Niemcami w Fullendorfie reprezentację Polski U-20 czeka w środę drugi bardzo ważny sprawdzian w Turnieju Czterech Narodów. Podopieczni Jacka Zielińskiego o godzinie 20:30 podejmą na stadionie w Szczecinie reprezentacją Włoch. - Mam nadzieję, że do końca zagramy 11 na 11 - stwierdził w rozmowie z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, trener Jacek Zieliński.

- Szkoda nam tego spotkania z Niemcami, bo mogło być naprawdę dużo lepiej. Przez 85. minut graliśmy jednak w dziesiątkę po czerwonej kartce Michała Koja. Owszem, był faul w tej sytuacji, ale i sędzia liniowy, i techniczny, przyznali po meczu, że ewentualnie na żółtą kartkę, na pewno nie na czerwoną. Czasu jednak się nie cofnie. Stało się tak, jak się stało i prawie całe zawody graliśmy w osłabieniu. To wiązało się z tym, że prawie przez cały czas musieliśmy się bronić. Kontrowaliśmy sporadycznie i mieliśmy raptem trzy sytuacje. Po rzucie wolnym i ładnym uderzeniu Szymona Drewniaka piłka trafiła w słupek. W dwóch akcjach mogliśmy się zaś pokusić o lepsze wykończenie. Trudno jest ocenić grę ofensywną, bo było jej naprawdę niewiele. Jeżeli zaś chodzi o defensywę, to naprawdę byłem zbudowany postawą chłopaków, wyglądało to bardzo solidnie, grali mądrze - dodał.

- Nie chcę się tłumaczyć, ale oprócz tego, że graliśmy w osłabieniu, mieliśmy jeszcze problemy z powołaniami. Dopadła nas prawdziwa plaga kontuzji. Musiałem wezwać siedmiu nowych zawodników. Cóż, pechowo się złożyło, ale za to na kolejne spotkanie, ze Szwajcarią, będę miał na liście kilku zawodników do powołania więcej. Co do meczu z Włochami to Koj wypadł za czerwoną kartkę, a Daniel Szczepankiewicz nabawił się urazu stawu skokowego. Mielibyśmy problem z zestawieniem linii defensywy, ale dowołałem Michała Marcjanika z Arki Gdynia. Reszta chłopaków jest do dyspozycji - zaznaczył.

- Italia to na pewno bardzo dobry zespół. Włochy w pierwszym meczu zremisowały 3:3 ze Szwajcarią. Teraz zmierzą się z nami. Cieszę się, że możemy grać takie spotkania, bo jeśli mamy przygotować zawodników do reprezentacji U-21, to starcia z Niemcami czy Italią będą dla nich dobrym sprawdzianem. Jeżeli sobie poradzą, na pewno będą też gotowi do gry w eliminacjach w starszym roczniku - zakończył.

Futbol.pl, źr. pzpn.pl/ASInfo

Inne artykuły