"Niech geje siedzą cicho w szatni"
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 13-09-2013 17:18
Homoseksualizm to w sporcie temat tabu. W showbiznesie czy polityce coming out jest już czymś naturalnym, ale wiele wskazuje na to, że nie ma co liczyć na to samo w sporcie. Już jakiś czas temu Jan Tomaszewski oświadczył, że nie chciałby dzielić szatni z gejem i podobne zdanie ma legenda niemieckiego futbolu.
Mowa o Olivierze Kahnie, którego zdaniem nie ma co liczyć na to, aby świat sportu zaakceptował odmienność seksualną, co nikogo nie dziwi poza niektórymi przypadkami.
- Wiem, że zabrzmi to smutno, ale nie radziłbym im ujawniać swoich preferencji - powiedział były bramkarz Bayernu Monachium.
- W życiu codziennym homoseksualizm to nie jest już nic wielkiego, ale naiwne byłoby wierzyć, że podobnie jest w świecie profesjonalnego sportu - dodał popularny "King Kahn".
- Atmosfera wokół tego tematu jest bardzo gorąca. Ogromna chęć zwycięstwa sprawia, że ludzie gotowi są robić obrzydliwe rzeczy, byleby wygrać. Jak na taką deklarację zareagowaliby sponsorzy? Co oznaczałoby to dla twojej kariery? Sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż wydaje się na pierwszy rzut oka - zakończył wielokrotny reprezentant Niemiec.
Poprawność polityczna to niewątpliwie bakteria Karola Marksa. Czy możemy liczyć na to, że dzięki takim ludziom świat otworzy oczy na problem, którym jest odmienność i wielokulturowość?
Czytaj także na Futbol.pl: Walijczyk "znieważył" Cristiano Ronaldo! VIDEO
Futbol.pl/źr. Fakt.pl











