Urban się doczekał formy Dwaliszwilego? Kłopot z obroną aktualny
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 14-09-2013 22:23
Ależ posłużyła przerwa na mecze reprezentacji Włademirowi Dwaliszwiliemu. Gruzin na początku sezonu był w żenującej formie, a w Kielcach skompletował hat-trick.
Mecz 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:5
Bramki: Michał Janota 59, Paweł Sobolewski 77, 89 - Miroslav Radović 23, Wladimer Dwaliszwili 25, 47, 69, Michał Kucharczyk 67 Korona: Zbigniew Małkowski - Kamil Kuzera, Piotr Malarczyk, Kamil Sylwestrzak, Tomasz Lisowski - Jacek Kiełb (62. Łukasz Sierpina), Pavol Staňo, Paweł Sobolewski, Michał Janota, Serhij Pyłypczuk (46. Marcin Trojanowski) - Przemysław Trytko (46. Artur Lenartowski)
Legia: Wojciech Skaba - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Dossa Júnior, Tomasz Brzyski - Michał Kucharczyk, Ivica Vrdoljak (78. Daniel Łukasik), 37. Dominik Furman (73. Hélio Pinto), Miroslav Radović, Henrik Ojamaa (66. Jakub Kosecki) - Wladimer Dwaliszwili
Żółte kartki: Janota - Furman, Brzyski
Dwaliszwili co prawda w pięciu ligowych spotkaniach tego sezonu strzelił dwa gole, ale w formie był bardzo słabej. Dostawał szanse tylko dlatego, że Jan Urban nie bardzo miał kim straszyć rywali z przodu.
W Kielcach Gruzin zagrał od 1. minuty, gdyż pewne problemy zdrowotne miał Marek Saganowski. Dwaliszwili swoją szansę wykorzystał kapitalnie. Strzelił trzy gole, prezentując przy tym dynamikę, technikę i zmysł snajperski, czyli wszystko to, czego brakowało mu na początku sezonu. Czy to zwiastun wysokiej formy czy jednorazowy wystrzał Gruzina?
Jedno w grze Legii się nie zmieniło. Nadal Jan Urban ma serce w gardle, gdy piłka pojawia się w okolicach pola karnego jego zespołu. W Kielcach Legia strzeliła 5 bramek, ale też 3 straciła. Jest nad czym pracować...
Po 7 kolejkach Legia ma na koncie 15 punktów i jest liderem T-Mobile Ekstraklasy. Korona zamyka tabelę.
Relacja minuta po minucie z meczu Korona - Legia
Futbol.pl











