Trener Lechii o... żużlowcach
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-09-2013 11:48
Trener Lechii Gdańsk Michał Probierz w niedzielę zasiądzie na trybunach... Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk i będzie mocno kibicował żużlowej drużynie z Trójmiasta w spotkaniu z GKM Grudziądz, które zdecyduje, kto awansuje do Enea Ekstraligi.
- Żużel na Śląsku, skąd pochodzę, jest bardzo popularny. Niektórych żużlowców znałem osobiście. Tacy zawodnicy jak Jarmuła czy Waloszkowie, to byli bardzo dobrzy żużlowcy. Gdy jestem w Łodzi, to zawsze staram się być na meczach Orła. Klub ten prowadzi Witek Skrzydlewski, którego znam jeszcze z działalności w Widzewie - zdradza źródła swojej fascynację szkoleniowiec lechistów.
- To na pewno dyscyplina zupełnie inna, cechująca się bardzo dużą odwagą zawodników. To ludzie o bardzo silnym charakterze, co jest bardzo fajne. Są ludzie, którzy mówią o żużlowcach, że oni tylko jeżdżą. Tymczasem to osoby, które dniami i nocami potrafią przygotowywać swoje maszyny, analizować jakie wybrać przełożenie, w jaki sposób obrać np. tor jazdy - podkreślił dla oficjalnej strony Wybrzeża Probierz.
Czy przed niedzielnym meczem pokusiłby się o jakieś wskazówki dla trenera Stanisława Chomskiego? - Adrenalina wyzwolona na żużlu jest tak duża, że zawodnicy sami dokładnie wiedzą najlepiej, o co jadą, takie mecze po prostu się wygrywa. Celem jest awans, więc wydaje mi się, że kluczowe będzie dobre ustawienie taktyczne i ułożenie tego zespołu - dyplomatycznie podsumował Michał Probierz.
Futbol.pl











