Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"W lidze o wszystkim decydują szczegóły"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 19-09-2013 15:49

Marcin Brosz przyznaje, że rezultat piątkowego starcia będzie miał spore znaczenie dla jego podopiecznych. Widzew zajmuje miejsce tuż za Piastem w ligowej tabeli i nadchodzący pojedynek będzie okazją dla obu zespołów na wskoczenie do grupy mistrzowskiej - podała oficjalna strona internetowa Piasta Gliwice.

Sytuacja zdrowotna niebiesko-czerwonych nie daje powodów do obaw. Z gry przeciwko łodzianom został wykluczony Krzysztof Król, na boisku nie zobaczymy też Wojciecha Kędziory. - W piątek z powodu kontuzji i nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł wystąpić Krzysztof Król. Co do Wojtka Kędziory trzymamy się terminu ustalonego przez lekarza. Głowa chce, serce chce, ale po ciężkiej operacji, rekonstrukcji wiązadeł krzyżowych musimy być ostrożni. Wojtek jest bardzo ważnym elementem naszej układanki, ma wielki autorytet w szatni. Kluczowe jednak jest zdrowie. My nie potrzebujemy zawodnika na kilka minut, wierzymy, że wróci do pełni sił i wesprze zespół. Poza tą wymienioną dwójką pozostali zawodnicy są do naszej dyspozycji.  Darek Trela wczoraj się rozchorował, ale powinniśmy z jego usług jutro skorzystać. Pod nieobecność Króla mamy dwa warianty i najbliższy naszej koncepcji jest ten, że to Adrian Klepczyński go zastąpi - stwierdził w rozmowie ze stroną "Piastunek" trener Brosz.

W polskiej Ekstraklasie nie ma zdecydowanych faworytów, o czym przypomina Brosz w kontekście spotkania z Widzewem. - Liga jest bardzo wyrównana i o wszystkim decydują szczegóły. Stwarzamy sobie sytuacje, ale musimy zacząć je wykorzystywać. Z drugiej strony, żeby wygrać trzeba na boisku zrobić, coś co doda pewności całej drużyny – zaznaczył.

W składzie Widzewa dokonano sporych roszad personalnych, do drużyny dołączyli nowi piłkarze i ten fakt z pewnością utrudnia rozpracowanie rywala. - Na pewno Widzew to inny zespół niż ten, który widzieliśmy w pierwszym meczu przy Łazienkowskiej. Od tamtego czasu włodarze klubu dokonali wzmocnień, dlatego nie sugerowałbym się występami łodzian w pierwszych spotkaniach. Ta drużyna jest blisko nas w tabeli i to będzie ważny pojedynek dla nas. Patrzymy jednak na siebie, najważniejsi są nasi zawodnicy - dodał trener Piasta.

Rozgrywki ligowe nabierają rozpędu i w ciągu siedmiu dni gliwiczanie rozegrają aż trzy mecze. – Skupiamy się na razie na piątkowej konfrontacji, która  jest dla nas najważniejsza na chwile obecną. Jeśli chodzi o liczbę spotkań to jesteśmy gotowi na różne scenariusze. Taki mikrocykl mają wszystkie ekipy. Wiedzieliśmy wszyscy o tym wcześniej i do tego się przygotowaliśmy - wytłumaczył.

Futbol.pl

Inne artykuły